Podsumowanie kwietnia - ... a co zużyłam.

Moje Piękne,

kwiecień pod względem zużytych kosmetyków był wyjątkowo ubogi. Szczególnie w porównaniu z poprzednimi miesiącami i z tego powodu zastanawiałam się czy w ogóle wrzucać tego posta.
Tradycji jednak musi się stać zadość i już Was serdecznie zapraszam na kwietniowe zużycia :)


Lakiery L'Oreala Elnett de Luxe to jedyne, które używam. Mam zapas różnych i każdą wersję lubię. Tylko one dają efekt jaki mi pasuje, a przy tym nie obciążają moich włosów i są łatwe do wyczesania. Na codzień ich nie używam stąd zużywanie ich zajmuje mi sporo czasu. Jak się jednak skończą zapasy to z pewnością kupię je ponownie.

Szampon przywracający blask od Yves Rocher okazał się być mocno przeciętny. W dodatku pod względem wydajności był kiepski. Na szczęście włosy po nim na drugi dzień nie wyglądały źle i nie przesuszał ich. Na pewno nie kupię go ponownie.

Regenerujący krem na dzień i na noc z serii Pure Calendula również od Yves Rocher sprawdził się u mnie w zimniejszym okresie równie dobrze jak kiedyś ten z serii Pure Calmille. Idealnie nawilżał buzię, a przy tym nie powodował świecenia się po nałożeniu podkładu. Teraz w cieplejsze dni byłby dla mnie za mocny i stąd pewnie idealnie sprawdzi się przy suchych cerach. Zauważyłam jednak, że to jednak jego wina, że podkład mineralny kaprysił i czasami pojawiał się na twarzy efekt ciacha. W następną zimę pewnie kupię go ponownie, ale nie będę używała z podkładem mineralnym.

Olej do masażu i pielęgnacji ciała Pomarańcza i Trawa Cytrynowa od Choisee sprawdził się świetnie. W pełni naturalny skład, przyjemny zapach i idealne nawilżenie skóry spowodowały, że się z nim bardzo polubiłam. Przy okazji muszę wspomnieć, że nawet osoby najbardziej krytyczne wobec tej firmy chwalą jej olejki. Całkiem możliwe, że kupię ponownie.

Płyn micelarny Ultra Odżywienie od AA okazał się być naprawdę porządnym micelem. Pewnie kiedyś kupię ponownie. Recenzja TUTAJ.

Jak same widzicie ten miesiąc nie był zbyt urodzajny dla mnie jeśli chodzi o zużycia, mam nadzieję, że w maju będzie lepiej :)

A jak Wam poszło? Miałyście coś z powyższych produktów?

Pozdrawiam Was serdecznie,
Lady


43 komentarze:

  1. Miałam płyn micelarny z AA, ale z serii Wrażliwa Natura. Byłam z niego bardzo zadowolona. Świetnie zmywał makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żadnego z tych kosmetyków nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. nic z tych rzeczy nie miałam okazji testować :) ale olejki z Choisse kuszą

    OdpowiedzUsuń
  4. nie miałam żadnego z nich :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nieśmiało zużywam, ale jeszcze dużo przede mną ;)
    używam teraz szamponu volumizing z yr i bardzo bardzo go lubię, odbija mi włosy od nasady. bardzo przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się nie sprawdził i w dodatku nasilał wypadanie :/

      Usuń
  6. U mnie najlepszym lakierem jest czarny z Isany, jakbyś kiedyś się wahała to polecam :) Sama sięgam po niego raz na ruski rok, więc stoi biedak w kącie :D Muszę spróbować miceli AA, ale obkupiłam się jak głupie w te BeBeauty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko skończę Burżujka to kupię ten micel z BeBeauty :)

      Usuń
  7. słyszałam dużo dobrego o tych szamponach YR i w sumie bliska byłam jego zakupu, ale teraz się zastanawiam.Hmm może to zależy od jego rodzaju

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie do tej pory tylko pokrzywowy się sprawdził

      Usuń
  8. Ten lakier do włosów miałam i bardzo sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej polubiłam czarną wersję ;)

      Usuń
  9. Jeśli chodzi o szampony z YR moim zdaniem są nie z mojej bajki. Miałam jedno opakowanie i strasznie drażnił mnie zapach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat mi zapachy pasują, niestety z działaniem gorzej

      Usuń
  10. Cóż ja zwykle po zużyciu wszystko wyrzucam, ale udało mi się wykończyć dwa peelingi do twarzy, z którymi dłuższy czas sie bawiłam, więc mały sukces jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli mały to pewnie bardzo cieszy, sama wiem jak to jest się męczyć długo z kosmetykami :)

      Usuń
  11. Mi nie idzie zużywanie:D Lubię rozpoczynać ale nie lubię kończyć;P

    OdpowiedzUsuń
  12. Co do szamponów z YR super sprawdził się ten przeciwłupieżowy - delikatnie oczyszczał a do tego naprawdę radził sobie z łupieżem. A micele AA lubię za ich delikatny i przyjemny zapach. Pozdrawiam, Jo Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tego bym się nie spodziewała, musiał rzeczywiście być bardzo dobry.
      Zapach te micele faktycznie mają przyjemny :)

      Usuń
  13. Nie miałam żadnego z tych produktów :) U mnie denko w tym miesiącu było całkiem spore :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja nie miałam żadnego z tych mazideł :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę kiedyś wypróbować płyny micelarne AA, jeszcze nigdy żadnego nie miałam! A jeżeli chodzi o same zużycia to mnie też nie idzie jakoś szałowo, ale w sumie nie o to tutaj chodzi żeby jak najszybciej zużywać kosmetyki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą wersję jak najbardziej polecam ;)

      Usuń
  16. Ja miałam tylko lakier. I niestety okropnie posklejał mi włosy ; c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziwne, mi nawet jak przesadziłam z ilością to nie sklejał

      Usuń
  17. ja mimo wszystko bałabym się zamawiać z tej całej firmy Choisee ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też mam opory i tylko przez to jeszcze nie zamówiłam całego zapasu tych olejków

      Usuń
  18. nie mogę się napatrzeć na opakowanie lakieru do włosów;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :D Też mi się podoba, ma swój unikalny styl :)

      Usuń
  19. Ten szampon z YR czeka u mnie w kolejce, zobaczymy jak się spisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. płyn micelarny z AA kiedyś miałam i był bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie jest najgorzej;) ważne, że chociaż coś się skończyło, z tych produktów nic nie miałam akurat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, zawsze mogło być gorzej ;)

      Usuń
  22. Płyn do demakijażu z AA jak dla mnie jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty