Moje włosowe odkrycie, czyli wzmacniające ampułki przeciw wypadaniu włosów

Moje Piękne,

jak ostatnio wspominałam, w grudniu postanowiłam wziąć się porządnie za swoje włosy. Po kilku miesiącach lekkiego zaniedbania i przy tym farbowania na blond moje włosy przestały wyglądać tak dobrze jak za czasów mojego włosomaniactwa. Z tego powodu poczyniłam pewne zakupy, nie wróciłam do farbowania i zaczęłam regularnie używać ampułek od Domowe Receptury będących tematem dzisiejszego postu...


Opis produktu (SkarbySyberii.pl): Olej z pestek winogron poprawia wygląd włosów, nasyca każdą komórkę włosów i skóry głowy wszystkimi niezbędnymi elementami dla ich wzmocnienia – aminokwasami, enzymami, witaminami C, B oraz P. Natomiast olej z dzikiej róży stymuluje wzrost silnych i zdrowych włosów. Dzięki ceramidom roślinnym warstwa powierzchniowa włosa zostaje wzmocniona co zapobiega ich i przerzedzaniu,a także zapewnia włosom piękny połysk. Keratyna i panthenol wspomagają naturalne nawilżenie , wzmacniają strukturę włosa od wewnątrz, regenerują zniszczone włosy i zapobiegają ich rozdwajaniu.

Sposób użycia: Zawartość jednej ampułki masującymi ruchami nanosimy na skórę głowy i włosy. Dla lepszego wchłonięcia regeneracyjnego kompleksu zaleca się założenia czepka. Pozostawiamy na 30-40 minut, a następnie myjemy włosy delikatnym szamponem. Ampułki stosujemy 1-2 razy w tygodniu w okresie 2-3 miesięcy.


Czego oczekiwałam? Przede wszystkim poprawy wyglądu włosów na długości i wzmocnienia naturalnych (nie tkniętych farbami) od nasady głowy. Wiadomo, że niestety nie da się całkowicie uratować zniszczonych włosów, ale można sprawić by wyglądały dużo lepiej. I właśnie chodziło mi o to, żeby różnica między naturalnym odrostem, a farbowaną długością pod tym względem nie była taka duża. Jest to dla mnie bardzo ważne, ponieważ po wielu latach (regularnie od ok. 7-8) męczenia włosów różnymi farbami (z przerwami na naturalną i świetną hennę Khadi) podjęłam w końcu decyzję o zapuszczeniu naturalnego koloru włosów. Nie wiem jak długo wytrzymam w tym postanowieniu, ale wiem, że przy aktualnym 5-6 cm odroście jest to już dla mnie trudne.

Użycie: W opakowaniu mamy 8 ampułek. Każda z nich przy moich raczej lichych włosach o niezbyt imponującej długości (kilka cm za ramiona) starcza na mniej więcej 3 razy. Przy pierwszej ampułce zaszalałam i dałam na włosy oraz skalp całą zawartość. Później już tego błędu nie popełniłam. Ewidentnie przesadziłam. Doszłam do wniosku, że nie ma co szaleć i wystarczy delikatnie we włosy wmasować ten olejek. W końcu nie mają one tym wręcz ociekać ;) Oczywiście jeśli macie dużo włosów to być może zawartość jednej ampułki będzie dla Was akurat. Korzystając z tego, że opakowanie starczy mi na więcej użyć postanowić wypróbować je do intensywnej terapii i tym sposobem nakładać olejek praktycznie przed każdym myciem (czyli co dwa,trzy dni). Nakładałam go na całą noc lub załóżmy 30-60 min. przed myciem. Tak właśnie robiłam przez miesiąc by później używać już przed co drugim myciem. Ze zmywaniem olejku nie miałam większych problemów. Wystarczyło pojedyncze mycie szamponem o średniej mocy oczyszczania. Przy delikatniejszym stosowałam podwójne mycie.


Efekty: Pewnie jesteście ciekawe co takiego te ampułki zrobiły, że nazwałam je swoim odkrycie. Więc już wyjaśniam ;) Zacznijmy może od tego, że po miesiącu takiej intensywnej terapii moje włosy wyglądają prawie tak dobrze jak za swoich najlepszych czasów. Oczywiście dalej nie aż tak genialnie jak kiedyś, ale tamte włosy swój dobry stan zawdzięczały miesiącami dbania i hennowania. Tutaj mówimy o tylko i wyłącznie miesięcznej kuracji. Wierzcie mi, ale różnicę zauważył nawet mój chłopak, a to sprawiło, że sama zwróciłam uwagę na to jak dobrze już jest. Szczerze mówiąc to znów miałam ochotę chodzić w rozpuszczonych włosach, a wcześniej tylko je związywałam, żeby nie było widać jak wyglądają. Włosy stały się po prostu wygładzone i jednocześnie niesamowicie podkreślił się efekt falowania. Mniej zniszczona część włosów po myciu sama nabiera skręconego kształtu, a bardziej zniszczona zaczyna ślicznie się układać. Jeśli chodzi o wypadanie włosów to tutaj jednak nie mogę pochwalić się efektami, bo po pierwsze nie stanowi to w moim przypadku jakiegoś dużego problemu, a po drugie na takie rzeczy trzeba czekać trochę dłużej. Biorąc jednak pod uwagę świetny naturalny skład mają te ampułki duże prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu w walce przeciw wypadaniu włosów.
Teraz, po skończeniu kuracji zamierzam wrócić do zwykłego olejowania włosów raz w tygodniu i skupić się bardziej na walce o zagęszczenie czupryny. Myślę, że minie też trochę czasu zanim wrócę do tych konkretnych ampułek, ale tylko dlatego, że widziałam inne rodzaje, które mam ochotę wypróbować i starczą mi pewnie na wiele użyć :)

Czy polecam? Tak, tak, tak!

Dostępność: Swoje kupiłam w Skarby Syberii TUTAJ za ok. 12 zł. Można je dostać też w innych sklepach z rosyjskimi kosmetykami, ale z tego co widziałam to ceny oscylują w granicy 15-20 zł.

A jakie są Wasze ostanie włosowe hity?

Pozdrawiam,
Lady

11 komentarzy:

  1. Do nie farbowania przyzwyczaisz się;) U mnie naturalny odrost dosyć spory i da się żyć.

    Zapisuję sobie, by o tym specyfiku pamiętać. Teraz podjęłam kolejną próbę z olejem kokosowym na skalp, bo skoro mam w domu to niech się nie marnuje. Planuję też spryskiwać skalp hydrolatem różanym, bo widziałam u jednej youtuberki, że działa przyspieszająco.

    OdpowiedzUsuń
  2. będę miała je w pamięci, jeśli kondycja moich włosów się pogorszy. na razie jestem z nich dość zadowolona; jedynie końcówki błagają o podcięcie. zrobię to, jak uda mi się przyjechać do Polski, bo w UK mam fatalne doświadczenie z fryzjerami :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Póki co nie mam kosmetyku do włosów który wywolalby efekt WOW ale ampulkami mnie zainteresowalas i może na nie się skusze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie, że zajęłaś się swoimi włosami, ja ciągle nie mogę się na to zdobyć.. Może sama skuszę się na te ampułki? Zapraszam do mnie : http://ma--ry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym otworzyć swój salon kosmetyczny i zastanawiam się nad tym gdzie kupić urządzenie kosmetyczne i jeszcze urzadzenia kosmetyczne. Wiem jednak, że jest to bardzo duża inwestycja i sporo pieniędzy musiałabym wydać za jednym razem. Z drugiej strony i tak wyjdzie mi to taniej, niż miałabym kupować każde urządzenie z osobna... Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet? Wybrałam sklep Newfacebeauty.pl, http://lampa-lupa.pl/, http://myjka-ultradzwiekowa.pl/, http://e-hurtownia-kosmetyczna.pl/.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wir stellen ein Mittel für die Behandlung von verschiedenen gesundheitlichen Problemen, indem ein Medikament, das zur Verfügung gestellt wurde und Getreide können die Krankheit vollständig auszuhärten.

    Obat Epilepsi

    Obat Jantung Bocor Anak

    Obat Lipoma

    Obat Gerd

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty