Batiste, Suchy Szampon Cherry

Moje Piękne,

dzisiaj mam dla Was recenzję trzeciego szamponu Batiste, tym razem w wersji Cherry.

O wersji TROPICAL pisałam TUTAJ, natomiast XXL VOLUME TU.


Wersję Cherry dostałam jako gratis do zakupów. Sama raczej bym jej nie kupiła, a już na pewno nie w pełnowymiarowej wersji.

Czego oczekiwałam? Przede wszystkim odświeżenia włosów na trzeci dzień. Przy takich wysokich temperaturach również myślałam, że raz na jakiś czas użyję drugiego dnia.


Użycie: W mini wersji jest 50 ml produktu. Zapach po otwarciu opakowania jest średni, ale przy rozpylaniu dosyć ładny i przyjemny. Samo użycie tak jak w przypadku pozostałych dwóch wersji nie sprawia problemu, a wydajność jest również na świetnym poziomie. Biały osad, który po szamponie zostaje na włosach jest łatwy do pozbycia się. Wystarczy palcami przetrzepać włosy.


Efekty: Niestety tutaj tej wersji z pewnością nie pochwalę. Prawdę mówiąc efekty są żadne. Różnica pomiędzy włosami sprzed i po użyciu jest tak minimalna, że praktycznie w ogóle niezauważalna. Tak samo było na drugi i trzeci dzień.

Czy polecam? Zdecydowanie nie. A szkoda, bo zapach przypadł mi do gustu dużo bardziej niż wersji Tropical.

Dostępność: sklepy internetowe, allegro; koszt mini wersji to 7,9 zł

Jeśli chodzi o szampony Batiste to moim zdaniem warto je wypróbować ze względu na niezwykłą jak na tego typu produkt wydajność. Do tej pory najbardziej jestem zadowolona z wersji XXL Volume, ale tak właściwie żadna nie odświeża włosów tak jakbym chciała. Na wypróbowanie mam jeszcze wersję Original i jestem bardzo ciekawa jak ona się sprawdzi.

W kwestii suchych szamponów nadal póki co u mnie nr 1 jest produkt Klorane.

A tak przy okazji to pamiętajcie, że suche szampony nigdy nie zastąpią mycia włosów, więc i efekty nie będą takie same. Są to kosmetyki, które mają nam ułatwić życie raz na jakiś czas. Częste ich stosowanie jest też niedobre dla naszych włosów, bo je mogą wtedy bardzo wysuszać.

Miałyście tą wersję? Sprawdziła się u Was? Jaki jest Wasz ulubiony suchy szampon?

Pozdrawiam Was cieplutko,
Lady




28 komentarzy:

  1. mam te wisienki;) jestem bardzo zadowolona z zapachu i działania, ale mam wrażenie, że jego działanie jest troszkę słabsze od suchego szamponu z Isany, tylko że tam zapach jest znowu za intensywny;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach rzeczywiście jest bardzo przyjemny :)

      Usuń
  2. Suchy szampon przydaje się przy takiej pogodzie.Teraz wiem że tego raczej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie by lepiej działał, ale ja go w każdym razie nie polecam

      Usuń
  3. U mnie daje radę, choć efektu WOW nie ma. Przy prostych i ciemnych włosach ciężko go też wyczesać. Następnym razem kupię wersję dla brunetek.
    A co do zapachu to ja jestem fanką właśnie tego Tropical, a siostrze po przetestowaniu oddałam Cherry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Tropical ma za mocny, sztuczny zapach. Mnie jeśli chodzi o zapach kokosa trudno dogodzić :D

      Usuń
  4. Szczerze mówiąc nie miałam okazji wypróbować jeszcze żadnego suchego szamponu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto mieć suchy szampon w łazience ;)

      Usuń
  5. Mnie suche szampony w ogóle nie przekonują, a już szczególnie latem. Czuję się nadal nieświeżo i mam wrażenie kluchy na włosach. Efekt jest u mnie bardzo krótkotrwały. Umycie włosów zajmuje niewiele więcej niż spryskanie ich, wymasowanie i wyczesanie a schną naturalnie jeszcze zanim dojadę do pracy, czyli jakieś 15 minut :) Poza tym mam obsesję na punkcie produktów wysuszających włosy, które latem i tak tracą blask. Nie dla mnie ten hit :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie schną 15 min. a mi czasem nawet 1,5h ;) Z tego właśnie powodu muszę mieć w pogotowiu tego typu produkt :)

      Usuń
  6. Ja jakiś dziwak chyba jestem ale nie stosuję tego typu szamponów wolę je normalnie umyć. Więc nie jestem do nich na dzień dzisiejszy przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, wole tradycyjne mycie :)

      Usuń
    2. Dziewczyny, ale ja napisałam, że to nie zastępuje tradycyjnego mycia. Widzę, że trochę się nie rozumiemy. Dla mnie to produkt do stosowania kiedy zaśpię, a włosy nie do końca dobrze wyglądają, albo kiedy muszę skoczyć nagle na miasto coś szybko załatwić. Ja go nie stosuję kiedy muszę iść gdzieś na cały dzień, a nie chce mi się myć włosów. Czegoś takiego u mnie nie ma. Wierzcie mi, wolę dużo wcześniej wstać i je umyć ;)

      Usuń
  7. Właśnie używam tej wersji zapachowej i u mnie sprawdza się bez zarzutów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. widzę, że obie dzisiaj piszemy o Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam jeszcze okazji używać suchego szamponu ..

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie używam takich cudów;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie mam żadnego suchego szamponu, ale mam zamiar kupić ten z Isany, bo gdy mam odrosty moje włosy 3 dnia już ni wyglądają szałowo. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A moje włosy fajnie odświeżają, wiadomo że nie jest to efekt jak po umyciu włosów, ale efekt mnie zadowala. Z włosów nie najadających się do ludzi ten szampon robi włosy, które ujdą do wyjścia;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uuuu słyszałam tyle dobrego o Batiste, a tu taką lipę odpalili z wisienką ;p.

    OdpowiedzUsuń
  14. też uważam, że jest bardzo średni ale zapach ma piękny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem spoko Ci tego poszło. Ja jestem najbardziej zainteresowana Baleą, nie mogę ich nigdzie w stacjonarnym sklepie znaleźć, chyba czas poszukać w sieci. Spore to Twoje denko, gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty