Bioderma, Sensibio H2O Płyn micelarny

czyli kolejny kultowy kosmetyk, który mnie zawiódł...

Moje Piękne,

od płynu micelarnego wymagam tylko, żeby dokładnie zmywał mój makijaż. Czytając nie raz recenzję tego produktu marki Bioderma miałam wrażenie, że umie jeszcze sprzątać i prasować. Niestety mnie on tak nie oczarował jak inne dziewczyny.


Użycie: W opakowaniu jest 250 ml produktu. Płyn jest bezbarwny i teoretycznie bezwonny. Ja mam jednak wrażenie, że jednak ma jakby leciutki cytrusowy zapach. Buteleczka nie sprawia problemów przy wylewaniu produktu na wacik. Świetny dozownik ułatwia przelanie takiej ilości płynu jaką potrzebujemy.


Efekty: Sensibio H2O jest przez wiele dziewczyn uważany jako najlepszy płyn micelarny na świecie. Po prostu ideał. Ja bym była szczęśliwa gdyby po prostu zmywał mój makijaż, bez podrażnienia oczu. Niestety u mnie się do końca nie sprawdził. Płyn świetnie sobie radzi z demakijażem twarzy. Nie pieni się tak jak ten z Ziai i nie spowodował żadnej negatywnej reakcji mojej cery. Jeśli chodzi o demakijaż oczu to tutaj już jest naprawdę kiepsko. Nie ważne czy użyłam samego tuszu czy zrobiłam pełny makijaż rano zazwyczaj pod oczami miałam efekt pandy. Biorąc pod uwagę, że kiedy używałam dwufazówki z Bielendy nigdy mi się to nie zdarzy to bardzo kiepsko świadczy o micelu z Biodermy. Jedynym pocieszeniem jest dla mnie fakt, że nie kupiłam go za ok. 40 zł jak jest normalnie, a za jedyne 18 zł.


Czy polecam? Nie.

Dostępność: apteki, allegro, Superpharm

Mam ochotę teraz wypróbować wersji Sebium, która podobno lepiej zmywa makijaż. Wiem jednak, że dla niektórych nie nadaje się do demakijażu oczu, a do tego bym chciała jej używać.

A jakie jest Wasze doświadczenie z płynami micelarnymi Biodermy?

Pozdrawiam Was cieplutko :*

50 komentarzy:

  1. mam go :) uwielbiam, świetnie domywa każdy tusz, resztę tym bardziej
    nigdy po żadnym płynie itp nie miałam pandy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy po żadnym płynie rano nie widziałaś resztek tuszu pod oczami? Zazdroszczę ;)

      Usuń
    2. No ja sobie nawet nie wyobrażam jak można obudzić się z resztkami tuszu pod oczami... I to przecież nie jest kwestia płynu czy mleczka, a dokładności wykonania demakijażu ;)

      Usuń
    3. Nie zgodzę, bo przy lepszych micelach czy dwufazówkach nie miałam takiego czegoś nigdy, a na demakijaż z Biodermą poświęcałam dużo więcej czasu i nadal nie potrafiła domywać. Zresztą najwyraźniej nie tylko ja z nią miałam taki problem.

      To jest właśnie kwestia płynu i jego skuteczności. To tak jakby próbować samą zwykłą wodą zmyć porządnie pełny makijaż oczu z tuszem wodoodpornym.

      Usuń
    4. Niestety takie coś się zdarza. Ja Biodermę uwielbiam i u mnie się sprawdza, ale niestety inne micele mi nie pasują. I tak na przykład wydaje się, że oko jest pozornie czyste, bo wacik był już czysty do zera, a rano okazuje się, że to było zdradliwe, że jednak wszystko nie zostało zmyte :/

      Usuń
    5. No właśnie, strasznie mnie to irytuje, a najgorsze jest to, że nawet jak później nakładam odżywkę to resztki nic nie brudzą, a nagle się okazuje rano, że nadal są :/

      Usuń
  2. miałam miniaturę 50ml właśnie tego co ty, kupiłam w sp po tych wszelkich chwalących opiniach, u mnie też się nie spisał co do demakijażu oczu:/ więc nie rozumiem fenomenu tego produktu...

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię ten płyn, ale w pełnej cenie raczej bym go nie kupiła, ponieważ wiele tańszych płynów robi to co Bioderma, troszkę przereklamowana moim zdaniem :) u mnie np. wcale nie sprawdziła się przy usuwaniu tuszu wodoodpornego czy eyelinera

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie o to mi chodzi, niby ma zbyć nawet wodoodporny tusz a u mnie nawet z tymi lżejszymi nie raz sobie nie radziła

      Usuń
  4. Nigdy go nie miałam i jakoś nie chcę mieć ;) Chwilowo moim ulubieńcem w tej kategorii jest mleczko rumiankowe z Ziai ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już odeszłam od mleczek i raczej szybko nie wrócę ;)

      Usuń
  5. miałam małą buteleczkę i też mnie nie powaliła więc na pełne opakowanie się nie skuszę i nie rozumiem fenomenu tego produktu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się niestety małego nie opłacało na spróbowanie brać

      Usuń
  6. Jeszcze nie próbowałam Biodermy i powiem szczerze, że chyba pierwszy raz spotykam się z negatywną opinią na jej temat. ja zazwyczaj mam tak, że jak coś dużo osób zachwala to potem mnie ten produkt rozczarowuje np.micel z Bourjois- jest całkiem ok, fajnie zmywa, nie podrażnia ale przez tyle wychwalań na jego temat spodziewałam się sama nie wiem czego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dla mnie Burżujek jest właśnie świetny ;)

      Usuń
    2. A u mnie właśnie płata figle :/

      Usuń
  7. a ja przyznam sie bez bicia ze mnie on w ogóle nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  8. ja kupiłam kiedyś na wypróbowanie 50ml buteleczkę za 10zł i dobrze, że nie kupiłam większej, bo też się u mnie nie sprawdził. na wodoodporne tusze mam dwufazę, a resztę mleczko i jestem happy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba wrócę do dwufazówek, bo polubiłam się z nimi :)

      Usuń
  9. A ja i tak muszę go wypróbować, no muszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem skąd wynikają tak różne o nim opinie. Czemu dla jednych jest ideałem, a u innych nie robi nic :P u mnie ten micel sprawdza się bardzo dobrze, jestem zadowolona z tego jak dobrze radzi sobie z demakijażem oczu i nie mam problemów z domyciem tuszu i innych kosmetyków. Wiadomo, że trzeba przyłożyć wacik na te kilkanaście sekund, ale potem już wszystko dobrze schodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przykładam nie raz na dużo dłużej i efekt ten sam :/

      Usuń
  11. Mnie też ten micel nie zachwyca. Normalny. Ja używam od jakiegoś czasu płynu micelarnego z AA Super odżywianie, za 99,0 w promocji lub za ok13,00 w regularnej.
    I jest fajny.
    Kupuje co najmniej 2 micelarne w miesiącu więc ich sporo przetestowałam.
    Z AA Super odżywianie według mnie za tą cenę jest super.
    Miałam różne micele i te z najwyższej półki i te tańsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele dobrego o tym micelu z AA słyszałam, może teraz wypróbuję skoro Bioderma i tak się kończy

      Usuń
  12. W pełni zgadzam się z Tobą,że nie jest wart swojej kosmicznej ceny.Swój również nabyłam za kilkanaście złotych ;-).Fajnie,że jest delikatny i bezzapachowy,ale w kwestii zmywania makijażu-niewydajny. Rozwalił mnie Twój tekst o sprzątaniu i prasowaniu -jesteś pewna,że tego nie robi?:DDD Próbowałaś?:D Ja chętnie bym go zobaczyła śmigającego na odkurzaczu! ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złotko, jestem pewna ;P No za nic nie chciał posprzątać! Może to mój model jest wadliwy? :D

      Usuń
  13. ja go nie miałam, moja siostra kupiła tylko kiedyś w Hebe wersję zieloną i była niezadowolona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie teraz ta zielona właśnie kusi :)

      Usuń
  14. Czyli nie wszystko złoto... Miałam na niego ochotę, bo podobnie jak ty, naczytałam się o jego cudownych właściwościach. Ale stwierdziłam, że to dla mnie za droga impreza, zwłaszcza, że planowałam używać go do demakijażu oczu. Chyba zostanę przy dwufazówkach. Mam Sebium w zapasach, zmartwiłaś mnie tym, że nie można go stosować na oczy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielu ona podrażnia oczu, ale są też zadowolone dziewczyny, więc widać na sobie trzeba spróbować ;)

      Usuń
  15. Mam podobne odczucia co do niego :) wg mnie jest wiele lepszych i tańszych rozwiązań :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że jak kiedyś natknę się na korzystną promocję to go sobie sprawię, najpierw jednak skuszę się na micel od Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli trafisz tak do 20 zł to spróbuje, a nuż podpasuje :) Burżujka sama bardzo polecam ;)

      Usuń
  17. Lubię ten płyn,ale wolę Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie Vichy jako marka jakoś nie przekonuje, ale może kiedy wypróbuję ;)

      Usuń
  18. Odkąd pierwszy raz usłyszałam wszystkie pieśni pochwalne o Biodermie zapragnęłam wypróbować tego cuda, ale do tej pory jeszcze nie miałam okazji... Cena mnie przeraża i nie wiem co micel musiałby robić żebym była w stanie wydać na niego więcej niż 15 zł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli by świetnie działał to nie miałabym problemu z wydaniem więcej

      Usuń
  19. U mnie ten micel sprawdza się bardzo dobrze. Sebium też miałam i nie jestem w stanie stwierdzić, czy zmywał makijaż lepiej niż Sensibio. Robił to dobrze, ale po niedługim czasie zauważyłam, że mocno przesuszył mi powieki, tak że swędziały i lekko łuszczyła się na nich skóra! Dlatego przestałam go używać do oczu i wykończyłam tylko jako micel do przecierania twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tego się obawiam, że może nie podrażni, ale przesuszy :/

      Usuń
  20. Ja również nie pałam miłością do tego micela. Ot, zwykły płyn. Wolę Vichy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja lubię go tylko za to, że nie podrażnia mi oczu, kiedy je nim przecieram. Ale do samego demakijażu oczu - jest taki sobie. Z resztą odkąd poznałam 2-fazówki nie zamierzam się z nimi rozstawać. Biodermy używam, bo nie robi mi bubu w twarz i ładnie mi ją z rana oczyszcza. Natomiast zgadzam się - wart swojej regularnej ceny nie jest.
    Buś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę chyba musiała wrócić do dwufazówek, nie dość, że świetnie zmywały to nawilżały okolice oczu

      Usuń
  22. ja tez ciągle szukam swojego ideału;)

    OdpowiedzUsuń
  23. No, no, zacieram rączki. Jestem ciekawa, jak to moje sebium się spisze.

    OdpowiedzUsuń
  24. ja uważam, że jest dobry, ale kompletnie nie wart swojej ceny :)

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty