Podsumowanie Września - Co zużyłam...

Moje Drogie,

czas na wrześniowe zużycia :)


Trzy produkty z Balea, które bardzo polubiłam. O balsamie do ciała niedługo napiszę więcej. Jeśli chodzi o malinowy żel pod prysznic to dla mnie ma po prostu świetny zapach i szczerze myślałam, że lepszego nie wymyślą dopóki... mama ostatnio mi nie dała kolejny żel z najnowszej edycji limitowanej - pokażę go w zakupowej części podsumowania ;) Natomiast wprost genialny zapach ma płyn do mycia rąk z olejkiem z orzecha macadamia. Dzięki niemu mycie rąk stało się niezwykłą przyjemnością, a w dodatku dłonie długo przyjemnie pachną i są gładkie i nawilżone.


O dwufazówce Awokado z Bielendy napiszę wkrótce w poście o swoim demakijażu. Natomiast o maseczce z glinką marokańską Yves Rocher pisałam TUTAJ. W TYM poście o mojej walce z niedoskonałościami wspominałam o peelingu z Avonu, który jest moim ulubieńcem. Świetnie wygładza i przyspiesza proces znikania wszelkich nieprzyjaciół. O tym, że uwielbiam Nail Teka pisałam nie raz. Niestety już mi zgęstniał i musiałam się z nim pożegnać. Jednak naprawdę długo mi dzielnie towarzyszył ;)


Z olejkiem z Alverde do masażu polubiły się zarówno moje włosy jak i skóra. Przyjemny cytrusowy zapach i świetne działanie sprawiły, że z przyjemnością go używałam. O genialnym działaniu olejku lnianego ze Zrób Sobie Krem pisałam TUTAJ. Jeśli nie wiecie jakiego olejku użyć do olejowania włosów to ten z pewnością będzie strzałem w dziesiątkę ;) W tygodniu opiszę swoje wrażenia z używania dwóch produktów Wellness & Beauty i wtedy więcej napiszę o powyższej soli do kąpieli.


Mgiełka odświeżająca stopy z Avonu przez długi czas umilała życie im i mi. Szczególnie latem była niezastąpiona. Moje stopy również polubiły krem na pękające pięty z Marizy o czym pisałam TUTAJ

To by było na tyle :) A jak Wasze wrześniowe zużycia?

Pozdrawiam Was cieplutko :*

48 komentarzy:

  1. Mam tę maseczkę z YR i jestem z niej bardzo zadowolona. Szkoda, że u Ciebie nie dała takich efektów, jakich byś chciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, ale faktycznie dużo osób ją lubi

      Usuń
  2. Ja powoli przygotowuje post nt. denka:)

    Zazdroszcze dostępu do Balea!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na allegro też można te kosmetyki w normalnej cenie dostać :)

      Usuń
  3. Żadnej z tych rzeczy nie miałam ale kosmetyki Balea kuszą strasznie :)
    Ja również przygotowuje się do notki z denkiem :)

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie wrzesień był całkiem produktywny :]

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie opisane zużycia - bez zbędnych komentarzy:P

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie we wrześniu słabo ;) ale to dlatego, że szykowałam się już na sezon jesienno-zimowy więc i pielęgnacja się zmieniała.

    Balea kusi :) Zużyłam maskę kokosową i przyznam się, że z chęcią sięgnęłaby po nią ponownie. W zapasach mam balsam miodowy a kilka rzeczy czeka w PL na wysyłkę :D

    Olej lniany kupiłam na próbę ale jeszcze czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miodowy powiadasz? a jaki dokładnie? ja się za to teraz bardzo polubiłam z kokosową odzywką ;)

      Usuń
    2. Seria Milch & Honig, ma przyjemną konsystencję. Zapach może mógłby być subtelniejszy ale mnie coś ostatnio wiele różnych rzeczy męczy.

      Usuń
    3. Będę musiała jej się przyjrzeć bo nie zwróciłam wcześniej uwagi

      Usuń
  7. JA osobiście, bardzo lubię ten płyn z Bielendy. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. produkty Balea strasznie mnie kuszę, jakże chciałabym się znaleźć teraz w DM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas we Wrocławiu to akurat nie problem je dostać :)

      Usuń
  9. Całkiem spore zużycia :)
    Moje pojawią się na blogu dzisiaj!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy ja wiem czy spore, mogło być lepiej :)

      Usuń
  10. Ładne zużycia :). Bardzo lubię ten płyn z Bielendy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładnie:) zazdroszczę Balea:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajnie, że masz dostęp do Balei, ja przez blogosferę nabrałam wielkiej ochoty na produktu z DM :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DM to jak najbardziej świetna drogeria, ale ma spory minus- brak większych promocji jak w Rossie czy SP

      Usuń
  13. Same te opakowania od Balei przywodzą miłe skojarzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Balea do kupienie w DE?
    poprosiłam znajomą o kosmetyki alverde, to może te też
    do grudnia mam czas,żeby się zdecydować co chcę z tych marek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ooo nie widzialam takiego wariantu soli z wellness beauty, czekam na relacje z wrazen zapachowych ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. A u mnie chyba będzie tak sobie w tym miesiącu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie własnie jest tak sobie, bez szaleństw ;)

      Usuń
  17. Zazdroszczę tych kosmetyków Balea i Alverde, też muszę je kiedyś wypróbować! A płyn Bielenda Awokado baardzo lubiłam! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba domyślam się o jakim żelu z nowej edycji Balea mówisz :) Mam ochotę zamówić je na Allegro :) A na ten malinowy już czekam, bo kupiła mi go koleżanka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na szczęście mam jeszcze zapas malinowego, a chodzi mi o tą czekoladową wersję :) ta bodajże wiśniowa też kusi ;)

      Usuń
  19. bardzo fajne zużycia ;) sporo ich :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków. Też będę musiała na dniach zrobić taki post.

    OdpowiedzUsuń
  21. Solidne zużycia :) Lubię tę maskę z YR - ma piękny zapach i widocznie wygładza :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nic nie zużywam, bo jeżdżę, ale to się zmieni. maska YR wielbię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam już Twoje zużycia, więc nie przesadzaj, dobrze Ci poszło ;)

      Usuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty