Makijaż dnia ;)

Moje Drogie,
poniższym makijażem chcę Wam pokazać trzy nowości w mojej kosmetyczce: kredke i szminkę z Avonu oraz róż od Bobbi Brown. Byłyście ich ciekawe, więc napiszę kilka pierwszych wrażeń, pamiętajcie jednak, że są to naprawde pierwsze odczucia bo dopiero dwa dni stosowałam kosmetyki z A. ;)

Kredka Blackberry (Avon) - już ją pokochałam za kolor, łatwość stosowania i trwałość, dla mnie krdski Supershock z Avonu są po prostu idealne :) W następnym katalogu w końcu znowu będzie srebna i już wiem, że będzie moja ;)



Szminka Apricot Mystery (Avon) - spodziewałam się, że będzie bardziej morelowo-brzoskwiniowa. Na zdjęciu niestety na taką wygląda, a w rzeczywistości jest różowawa. Kolor jednak spodobał mi się, więc nie żałuje wyboru. Olbrzymim plusem tej szminki jest to, że mam wrażenie że wręcz nawilża usta. Jest to jedna z tylko dwóch szminek, które w te chłodne dni nie podkreślają suchych skórek, bo inne niestety je uwydatniają. Jak nią pomaluje usta to ona je wręcz ukrywa, wygładza. Naprawde świetny efekt. Dodatkowo jest całkiem trwała, wczoraj wytrzymała jakieś 5 godzin i starła się tylko dlatego, że akurat jadłam. Efekt jakby nawilżenia jednak pozostał :)


Róż Nude Peach (Bobbi Brown) - jak wiecie ja i róż to niezbyt dobrany duet, jednak ten mi wyjątkowo wpadł w oko i póki co jestem zadowolona. Łatwo się go nakłada i wytrzymuje na mojej buzi cały dzień. Póki co eksperymentuje ze sposobami nakładania i rozmieszczenia, bo jednak niezbyt dużo razy w swym życiu nakładałam tego typu kosmetyk. Postanowiłam też nie łączyć go z bronzerem, bo jednak na dzień to by było dla mnie za dużo. Ogólnie podoba mi się to jak twarz z nim wygląda i nie żałuje zakupu :)


Do makijażu użyłam:
podkład kremowy Yves Rocher
korektor (pod oczy) Rival de Loop
kredka Supershock Avon
tusz Clinique High Impact Mascara
róż Bobbi Brown
puder Lucy Minerals

Na koniec mam dla Was jedno ze zdjęć mojego królika. I pomyśleć, że jak kica radośnie to już nie wygląda tak kulkowato :D


Pozdrawiam Was cieplutko,
Marta :*

49 komentarzy:

  1. Masz rację, kredki z Avonu są świetne :) piękna szminka :) ja jestem ciekawa tych cieni, które ostatnio pokazywałaś, bo zastanawiam się czy ich nie zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do mnie na rozdanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja tam łączę róż i bronzer na co dzień :)

    niestety nie wyświetlają mi się Twoje zdjęcia (na wszystkich blogach jest taki problem), więc jeszcze wrócę popatrzeć na makijaż; jestem pewna, że jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo miziaki dla króliczka przesyłam=) jak się nazywa?? Mam słabość do rudych królisiów=P

    Kurcze, gdybym tylko umiała się malować, to już bym miała tą kredkę:D fajny ma kolor:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoretycznie Gusio a praktycznie to przeróżnie :D Najczęściej jednak mówie na niego Dziubak ;)

      Usuń
  5. Może mniej różu i delikatniej a będzie lepiej? Ogólnie to ładny odcien :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny makijaż :)
    a tej pomadce muszę się bliżej przyjrzeć ;)

    królik świetny !! ;D uroczy jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładny dzienniak :)
    a króliczek słodki! Sama chciałabym takiego malucha, ale mój pies nie przepada za gryzoniami niestety ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. dzielę się tagiem :)

    http://simplyawoman86.blogspot.com/2012/02/anty-wishlista-czyli-tag-5.html

    OdpowiedzUsuń
  9. róż to to czego się boję ;) wolę bronzer.
    ale szminka świetna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ogólnie wolę bronzer i staram się przekonywać do różu :)

      Usuń
  10. szminka prezentuje się bardzo fajnie! królika masz słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. i ja Cię otagowałam :)
    http://zjemtowszystko.blogspot.com/2012/02/tag-czego-wcale-nie-chce-i-nie-kupie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Koleżanka ma królika i są strasznie słodkie :)

    Też mam problem z ustami, każda szminka podkreśla skórki... Póki co poluje na jakiś błyszczyk. Niepotrzebnie bałaś się różu, bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo delikatny, fajny ;-) !

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładny dzienniak:)
    I kredkę miałam wczoraj na powiekach, jest świetna:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ładny makijaż, taki naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ładnie:) tez dziś planuje brązową kreskę:) Na dolnej powiece masz cień fioletowy?
    słodki ten Twój królik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mam właśnie i wydaje mi się, że to z niewyspania taki cień się zrobił :/
      królik dziękuje za komplement :D

      Usuń
    2. ale nawet fajnie wygląda ten fiolecik z niewyspania:)
      a z króliczkiem chętnie bym się pobawiła:) uwielbiam takie milusie zwierzątka:)

      Usuń
  17. Zawsze wyglądasz świeżo i naturalnie - za to wielki plus,a królik-pucuś jest świetny :-D.

    N. (mailowałyśmy ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. cudowny ten kolor :), aż zastanawiam się nad kupnem!

    Pozdrawiam,
    A.
    2bigcitylifes.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Kicajec jaki spaślaczek mały:) jak mój kot :D Makijaż oczywiście bardzo ładny, nada sie do pracy i szkoły a takie lubie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie jak tak siedzi to wygląda jak kulka, ale ogólnie nie jest z nim tak źle :D

      Usuń
  20. Sliczny króliczek i kolor pomadki

    OdpowiedzUsuń
  21. Daleko mi do śliczności :)

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty