Moje sposoby na gorsze dni włosów

Moje Piękne,

jako właścicielka włosów cienkich i przez długi czas bardzo problematycznych wzmagałam się z różnymi typami problemów. To co teraz jest dla mnie gorszym włosowym dniem kiedyś było czymś normalnym. W związku z tym postanowiłam w jednym poście zebrać swoje sposoby na radzenie sobie z włosowymi problemami.

Mam nadzieję, że taki post okaże się dla Was pomocny w Wasze gorsze włosowe dni :)

Włosy obciążone, szybciej przetłuszczające się? W tym przypadku zawsze się u mnie sprawdza peeling skóry głowy. O prostej jego formie pisałam TUTAJ. W zasadzie wystarczy, że do porcji szamponu, którą będziecie myły włosy, dodacie trochę cukru.

Drugim sposobem jest umycie włosów szamponem i nie nakładanie odżywki czy maski. Na koniec, jeśli macie, możecie użyć odżywki dwufazowej bez spłukiwania, ale w bardzo małej ilości. Sprawdzi się też tutaj użycie serum na końcówki. Włosy po nim nie będą takie trudne do rozczesania. Oczywiście to nie jest najlepszy sposób do częstego stosowania, ale warto to robić chociaż raz na dwa tygodnie.

A co jak już musicie jakoś nawilżyć włosy? W tym przypadku warto to zrobić, ale przed myciem włosów. Sama lubię na godzinę nałożyć maseczkę na włosy i później normalnie umyć je, a na końcu dać jakąś lekką odżywkę lub właśnie niczego już nie dawać.

Włosy przetłuszczające się u nasady i suche na końcach? Moim zdaniem najlepszym sposobem jest wtedy mycie włosów metodą OMO. Pisałam o niej TUTAJ. W skrócie: płukacie włosy wodą, nakładacie od połowy w dół odżywkę/maskę i myjecie szamponem włosy przy skalpie. Ja tym sposobem zmywałam nawet lżejsze olejki, więc nie ma mowy o jakimś niedomyciu włosów.

Na wszelkie problemy świetne są również płukanki. Chyba nie muszę pisać jak dobre dla włosów jest zakończenie mycia płukaniem chłodną wodą? Tutaj też się sprawdzi sok z cytryny czy piwo. W internecie jest mnóstwo przepisów na płukanki i naprawdę warto je stosować. Sama stawiam na te już gotowe z mojego ulubionego sklepu z naturalnymi produktami. W drogeriach też znajdziecie płukanki, choć wiadomo, już z nie tak naturalnym składem.

To jest 5 sprawdzającyh się u mnie szybkich sposobów. A Wy macie jakieś swoje, sprawdzone rozwiązania w gorsze dla włosów dni?

Pozdrawiam Was cieplutko,
Lady

12 komentarzy:

  1. U mnie najbardziej efektownym rozwiązaniem na trudne dni stało się serum Phyto. Z kolei efekt nawilżenia uzyskuję lepszy na mokrych włosach po czym tak na ok. 15 minut nakładam odżywkę a potem zmywam. No i mgiełki. To jest mój must have :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Metoda OMO i nienakładanie odżywki raz na jakiś czas sprawdzają się u mnie bardzo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja je związuję w cebulę i idę w świat.. ale przygotowałam cały arsenał i teraz będę robić wszystko dopóki nie zobaczę jakiegoś efektu. będę wcierać, masować, maskować, nawilżać, spsikiwać, peelingować, no wszystko. tak postanowiłam, więc let's do this!

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na szczęście nie mam większych problemów z włosami. Fakt, czasem mi się puszą, ale wtedy wystarczy jakieś serum i po kłopocie :)

    Zapraszam na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. no cóż, ja nie jestem aż tak dobra dla swoich włosów. nie wiedzą, co to wcierki i płukanki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje włosy nigdy wcierek i płukanek nie doświadczyły. Za to zawsze chłodna woda są płukane;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja ostatnio się lubię z moimi selerami, nie traktuję ich milionem kosmetyków i za to są mi wdzięczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój sposób? Związać włosy i schować je przed światem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. omo nie używałam, peelingów głowy też jeszcze nie robiłam. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. peeling to świetny wynalazek - ale ja za leniwa w jego robienie jestem kupuję gotowce:) wcierka Jantar u mnie spisywała się super włosy dłużej świeże i uniesione od głowy, suchy szampon też pomaga do odświeżenia fryzury przed wieczornym wyjściem na 2 dzień od mycia:P albo cebulka na czubku głowy jak to pisała Stri:)

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty