Eveline vs. Perfecta, czyli bitwa na ujędrniacze

Moje Piękne,

dzisiaj mam dla Was recenzję dwóch produktów ujędrniających, które zużyłam w ostatnim czasie.

Najpierw może przedstawmy zawodników ;)

Eveline Slim Extreme 3D Spa! Aktywne serum modelujące brzuch i pośladki

"Rzeźbi i modeluje brzuch i talię, ujędrnia i podnosi pośladki, wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej."

Perfecta Slim Fit Serum Antycellulitowe wyszczuplające

"Skutecznie wspomaga zwalczanie objawów cellulitu. Intensywnie rzeźbi i modeluje sylwetkę. 
Przyspiesza wyszczuplanie brzucha, ud i pośladków. Znacznie poprawia elastyczność i sprężystość skóry."

Patrząc na to, co producenci obiecują nam można by rzecz, że po użyciu ich produktów będziemy miały świetną figurę i idealnie ujędrnioną skórę w każdym strategicznym dla kobiet miejscu. Będąc jednak realistką, aż takich cudów nie oczekuję.


Czego oczekuję? Ujędrnienia skóry na udach, pośladkach i brzuchu. To pośladki są dla mnie najbardziej problematyczne jeśli chodzi o utrzymanie jędrności i po nich efekty najlepiej widzę.

Użycie: W opakowaniu Eveline mamy 250 ml produktu, ale to produkt Perfecty ze swoimi 200 ml jest wydajniejszy. Oba starczyły mi na około 3 tyg. codziennego, treściwego używania. Jeśli chodzi o zapach to bardziej mi się podoba ten produktu Eveline tak charakterystyczny dla produktów ujędrniających tej marki. Oba kosmetyki określane są jako serum, ale różnią się konsystencją. Produkt od Eveline rzeczywiście można nazwać serum, natomiast ten od Perfecty jest jak balsam. A jak z kwestią chłodzenia? Tak, oba produkty chłodzą i o ile ten z Eveline da się spokojnie użyć po kąpieli czy prysznicu, to nie próbowałabym tego samego z tym drugim. Po użyciu serum z Perfecty po kąpieli musiałam od razu ubrać ciepłą piżamkę i szybko wskoczyć pod kołdrę. Tak właśnie mocno ziębi. Pomijając nieprzyjemnie mocne chłodzenie to właśnie produkt z Perfecty była dla mnie milszy w użyciu. Po tym z Eveline czułam przez jakiś czas lepkość dłoni co mi czasami bardzo przeszkadzało.


Efekty: Czyli coś co ciekawi pewnie każdego najbardziej. Tutaj zdecydowanie wygrywa Perfecta. Serum z Eveline okazało się najsłabsze spośród wszystkich ujędrniaczy tej marki i nie stanowiło zbytniego wyzwania pokonanie go. Skóra była po nim świetnie ujędrniona, wygładzona i przyjemna w dotyku, ale efekt nie trwał zbyt długo. Przy Perfekcie miałam dokładnie to samo, a dodatkowo czułam nawilżenie skóry i co najważniejsze efekt był wyczuwalny nawet następnego dnia. Myślę, że osoby szukającego czegoś do walki z cellulitem mogą śmiało spróbować serum od Perfecty, bo ja do tej pory nie miałam lepszego produktu ujędrniającego (białe serum z Eveline jest jednak prawie tak samo świetne).

Dostępność: Produkt Eveline jest praktycznie w każdej drogerii, natomiast ten z Perfecty jest chyba powoli wprowadzaną nowością (w Rossmannie lub Superpharm na pewno już jest). Jeśli się mylę dajcie znać!

Na koniec napiszę Wam takie moje małe przemyślenie. Ostatnio zauważyłam, że z każdym rokiem kobiety chętniej ubierają krótkie spódniczki czy spodenki i zupełnie nie kryją tego, że mają cellulit. I chwała im za to, bo mam wrażenie, że najbardziej zakompleksione na tym punkcie są młode dziewczyny. Nie ma się przecież czego wstydzić, bo większość kobiet go ma, taki już nasz urok ;) Ja co prawda należę do tej mniejszości, której ten problem zbytnio nie dotyczy (co nie znaczy, że nie muszę dbać o jędrność skóry!), ale sama mam chociażby rozstępy. I nie ma co kryć, że będąc młodszą, miałam na ich punkcie duży kompleks, ale teraz? Teraz mam to gdzieś. Są (na szczęście dzięki pielęgnacji mało widoczne) i będą ze mną do końca życia, więc po co miałabym się nimi stresować każdego dnia. Szkoda życia na to :)

No to chyba tyle ode mnie, koniecznie dajcie znać co Wy myślicie o tego typu kompleksach. Cellulit jest dla Was dużym problemem czy może pogodziłyście z jego obecnością? 
Jaki jest Wasz ulubiony produkt ujędrniające?

Pozdrawiam Was cieplutko,
Lady

24 komentarze:

  1. Czaję się na tą nowość z perfecty :D Z eveline mam i uwielbiam serum w biało-zielonym opakowaniu, fajna jest też ziaja rebuild - serum drenujące :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o tym serum z Eveline wspominałam, najlepsze tej marki :)

      Usuń
  2. akceptuję swój cellulit. nie spędza mi snu z powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ooo nie widziałam tego balsamu od Perfecty :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go dostałam na spokaniu blogerek i właśnie też wcześniej nie widziałam. Ta seria pojawiła się teraz w któreś z gazetek promocyjnych, tylko nie mogę sobie przypomnieć czy Rossamnna czy Superpharm

      Usuń
  4. Skoro 90% kobiet ma cellulit, to chyba należy uznać go za stan normalny ;)?
    Nie za bardzo się moim przejmuję. Pielęgnuję skorę, oczywiście, ale nie wpadam w rozpacz, patrząc w lustro.
    Balsamem z Perfecty na pewno sie zainteresuję, uwielbiam kosmetyki chłodzące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam te chłodzące i nawet zimą po nie sięgam ;)

      Takie podejście bardzo mi się podoba :)

      Usuń
  5. Cellulit jak cellulit można przeżyć aczkolwiek człowiek nie czuje się całkowicie komfortowo jak go widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, ale to chyba też po części zależy jak duży on jest.

      Usuń
  6. Mam cellulit i nawet go akceptuję, ale nie lubię chodzić w krótkich spodenkach :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak do końca go jednak nie akceptujesz. Wiesz mi, nikt nawet nie zwróci większej uwagi, że cellulit jest widoczny w krótkich spodenkach :)

      Usuń
  7. Moim zdaniem - dotyczącym nie tylko cellulitu, ale naszego ciała i naszych kompleksów - trzeba o siebie dbać, jak najbardziej, ale jednocześnie akceptować to, na co nie ma się wpływu :).

    Aż tak chłodzi? Oj nie, nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej się z Tobą zgadzam :)

      Usuń
  8. Cellulit mają nawet szczupłe dziewczny, więc nie ma się co wstydzić. Myślę że kompleksy biorą się trochę z tego, ze każda z nas myśli, że jak odsłoni trochę nóg, to od razu będzie wyglądać jak hm, panie, co to chociaż mają 40 kg nadwagi dumnie chodzą w szortach, legginsach i mini(plaga w USA). A przecież jest różnica między ładną sylwetką, nawet z cellulitem/rozstępami, a przesadą i obscenicznością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają go w końcu nawet modelki czy kobiety uprawiające zawodowo sport, więc tym bardziej się cieszę, że juź tyle kobiet go akceptuje :) Akurat ja bym w gorące dni nie zakazała chodzić w szortach osobom z dużą nadwagą, bo wtedy każdy raczej marzy, żeby zrzucić ciuszki ;)

      Usuń
  9. Kiedyś się tym przejmowałam, ale już nie. Mam trochę cellulitu, mam rozstępy i to nie zmienia faktu, że nogi mam świetne! (:

    Eveline jest u mnie w ciągłym użyciu, a na Perfectę się nie zdecyduję, bo naprawdę nienawidzę efektu mocnego chłodzenia ):

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak trzymaj :D Niesamowicie mi się takie zdanie podoba ;)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawe i przydatne zestawienie ;) Będę musiała wypróbować serum Perfecty ;)

    w wolnej chwili zapraszam do mnie na news :*

    OdpowiedzUsuń
  11. bieganie + przysiady to będziesz mieć piękną ujędrnioną i uniesioną pupkę;) ale też lubię się smarować balsamami ujędrniającymi, bo skoro już się mam czymś smarować to niech dodatkowo może zadziała;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie liczę na to bieganie teraz, że sprawdzi się przy moim tyłku :D Powiem Ci, że uwielbiam wracać z biegania i czuć jak niczym stalowe są te pośladki :D

      Usuń
  12. Tylko Eveline :)
    Stosuję systematycznie i baaardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt chłodzący to coś dla mnie,bo niestety moje naczynka nie tolerują tych rozgrzewających produktów :<. Opakowanie Perfecty działa mi na wyobraźnię i prawie odczuwam na własnej skórze,że to prawdziwy 'fat burner' hahaha ;p - to chyba przez tą kolorystykę: czerń+pomarańcz :D.

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty