Zieleń na pazurkach? Czemu nie! :)

Moje Piękne,

w swojej lakierowej kolekcji zawsze muszę mieć jeden odcień czystego zielonego koloru. Przez długi czas był nim lakier marki OPI Jade is The New Black, który pokazałam Wam TUTAJ. Niestety jakiś czas temu musiałam go wyrzucić. Wtedy Mariza wprowadziła do swojej oferty taki kolor w wersji mini, więc długo się nie zastanawiając wybrałam go do przetestowania.


Z tej serii lakierów Marizy pokazywałam Wam już wrzosowy (nr 49) TUTAJ.

Dzisiaj za to pokażę nr 64. Jest to ciemniejsza kremowa trawiasta zieleń. Moim zdaniem na żywo wygląda nawet lepiej niż w katalogu. Pod tym względem jestem z niego bardzo zadowolona.


Tak jak wspominałam przy nr 49 lakiery z tej serii mają 5 ml, zaskakująco dobry pędzelek i dosyć szybko wysychają. Nr 64 jest jednak trochę za gęsty jak dla mnie. Plusem jest jednak krycie. Jedna trochę grubsza warstwa daje idealne pokrycie płytki paznokcia. Niestety ten odcień nie grzeszy trwałością. Miałam go już kilka razy i niestety wytrzymywał max. 2 dni nawet z bazą i topcoatem.


Mimo wad lubię sięgać po ten lakier ze względu na kolor. Czy polecam? Raczej nie, bo na rynku pewnie znajdzie się podobny kolor, ale o trwalszej formule.

Dostępność: Kosmetyki Marizy dostępne są u konsultantek. Cena lakieru w aktualnym katalogu to 4,7 zł. Katalog oraz więcej informacji na temat kosmetyków i firmy znajdziecie na stronie e-mariza.info

A Wy lubicie zielenie na swoich paznokciach?

Pozdrawiam Was cieplutko,
Lady

Produkt został mi przysłany do recenzji, ale w żaden sposób nie wpływa to na jego ocenę.

19 komentarzy:

  1. lubię zielenie na pazurach ale ta nie przypadła mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor mi się nie podoba, jest okropny według mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Do mnie zieleń na pazurkach w ogóle nie przemawia :P
    Wolę miętę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie jestem przekonana do zielonych paznokci

    OdpowiedzUsuń
  5. ja tak jak dziewczyny powyżej nie przepadam za zielonym kolorem na paznokciach :>

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nie zdecydowałabym się na zieleń na paznokciach, ale ten odcień wygląda naprawdę ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. typowa zieleń na paznokciach taka jak ta w ogóle mnie nie kręci ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię zieleń na paznokciach, ale w innej tonacji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ładny odcień :) chociaż ja wolę bardziej morskie zielenie i miętkę kocham :D
    czekam na piaskowy lakier ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. super kolor, szkoda, że nie pokazałaś w dziennym świetle

    OdpowiedzUsuń
  11. Zieleń u mnie występuje tylko w postaci mięty, niestety nie mój kolor.. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi bardzo podoba się trawiasta zieleń, ale nie wiem, do czego mogła bym to dopasować...

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie przepadam za zielenią na paznokciach

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubię te mini lakiery Marizy, ale zieleń to zdecydowanie nie mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor obłędny -szmaragdzik taki :D.Szkoda,że trwałość ''zwala z nóg'' ;p.

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny..takie zielenie to ja kocham:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Śliczny kolorek ; ) Obserwuję i zapraszam do mnie : http://vizualny-swiat.blogspot.com/
    Pozdrawiam ; )

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty