Delikates dnia i włosy po kolejnym hennowaniu

Moje Drogie,

czy u Was dzisiaj też było tak ciepło i słonecznie? We Wrocławiu ma teraz przez kilka dnia być nawet ok. 28-30 stopni, więc ciekawa jestem czy się nie rozpuszcze ;) Z drugiej strony jednak majówka tworzy okazje do wykorzystania cudnej pogody.

Co mam dziś dla Was? A no mam kolejny delikates i odświeżony karmelek na włosach.


Ostatnio jak mam czas to zamiast użyć eyelinera bawie się kredkami. W tym wypadku zrobiłam kreske Supershockiem Avonu w kolorze Blackberry, roztarłam ją, a zewnętrzny kącik zaakcentowałam bardziej ciemnym matowym brązem z paletki Sleeka Au Naturel i całość lekko roztarłam. Na całą powieke wcześniej dałam matowy jasny kremowy cień, a załamanie zaznaczyłam holograficznym cieniem Wibo (tak, tym który tak uwielbiasz Kosodrzewino ;))



Jeśli chodzi o hennowanie to tym razem zrobiłam to inaczej. Po pierwsze użyłam tylko połowy opakowania. Najpierw skupiłam się na odrostach, a dopiero reszte henny rozprowadziłam na całość włosów. I co dziwne kolor na długości wyszedł bez problemu równo. Niestety zapomniałam dodać do henny odżywke z Alterry i przez to włoski mogą się wydawać lekko przesuszone. Na żywo jednak już normalnie wyglądają, ale myśle że jeszcze jedno, dwa olejowania i odzyskają swój jakiś blask :)



Cieszycie się na najbliższą majówke? Ja ogólnie tak, choć czeka mnie multum nauki na sesje.

Pozdrawiam Was cieplutko :*

25 komentarzy:

  1. Wow, ale kolorek na włosach wyszedł bardzo intensywny, pięknie :) Już dziś myślałam, że się u nas zagotuję, bo nie byłam przygotowana na takie upały, pora uciekać z miasta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mnie to też zaskoczyło, a jazda autobusem to była tortura! Z drugiej strony w końcu można się pozbyć cieplejszych rzeczy ;)

      Usuń
  2. no widzisz ja dzisiaj miałam wrzucić aktualizację hennowania, ale klops. Twój kolor piękny, czym farbujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Khadi :) Łącze bezbarwną z 10 g czerwonej

      Usuń
  3. hmm... a a nie znam tego holo-cienia z Wibo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj go pokazałam: http://ladyinpurplee.blogspot.com/2012/02/wibo-lovely-holographic-eyes-znacie.html

      ;)

      Usuń
  4. Pogoda była piękna <3 Jedyny minus dzisiejszego dnia to oficjalne rozpoczęty przeze mnie sezon koszenia trawy xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam sporo nauki, ale się cieszę, bo na pewno nie będę się uczyła całe dnie, tylko znajdę chwilę na spotkania, rower, książkę, zakupy i sesje zdjęciowe;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, zamiast siedzieć na uczelni można coś porobić :)

      Usuń
  6. Dostalam cien holo od Simply :DDD i teraz bede sie lansowac:P
    Masz cudny kolor wlosow! no i jak zwykle zalotna:*

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczne oczko :*

    w Blackpool niestety zimno :( w ciągu dnia było wprawdzie słonecznie, ale nie dało się wyjść z domu bez kurtki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam właśnie że u Was pogoda niezbyt jest teraz, więc trzymam kciuki za poprawe :)
      :*

      Usuń
  8. faaaaaaajnie
    a ja wczoraj chodziłam bez kurteczki i szalika i jestem nieco przeziębiona dzisiaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, ja od dawna nie nosze szalik, za ciepło u nas ;)

      Usuń
  9. W życiu bym nie pomyślała, że henna może tak ładnie pofarbować włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne że może, szczególnie jak się miesza kolory ;)

      Usuń
  10. sliczne oczko :) ps. dodaje Cie do obserwowanych bo strasznie ciekawie tu u Ciebie,licze,ze tez do mnie wpadniesz a jak Ci sie spodoba tez zostaniesz moja obserwatorka:) buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. A mnie wpadła w oko Twoja szalona bluzeczka. Ładnie się komponuje z włosami.

    No i oczywiście przyjemne oczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, nieźle kontrastuje z nimi ;) W sumie ona nie jest szalona, ale ma świetne kolory i latem lubie w niej chodzić :)

      Usuń
  12. Fajny kolor :) Coraz intensywniejszy odcień!

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty