Cienie Miyo - coś świetnego za niewielką cene

Moje Drogie,
nigdy bym się nie spodziewała, że cienie niskopółkowe mogą być tak genialne! A jednak cienie Miyo, które kosztują jedynie 5 zł są w moim odczuciu jakościowo na takim samym poziomie jak te z Inglota.
Pamiętajcie jednak, że moją recenzje opieram na matowych kolorach, które jak wiadomo zazwyczaj są gorsze pod względem pigmentacji, a w tym przypadku jednak tak nie jest ;)
Swatche Wam pokazałam tutaj.


Opis produktuCienie do oczu z silikonowo - mineralną formułą zapewniającą długotrwałość makijażu i satynowość aplikacji.






Użycie: Opakowanie zawiera 3 g produktu. Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć jak cienie Miyo różnią się wielkością od wkładu Inglota. Zarówno żólty i czerwony świetnie się nakładają każdym pędzelkiem, jedynie biały się lekko osypuje, ale na pewno mniej od choćby cieni Sleeka. Te maty mają po prostu świetną pigmentacje. Świetnie je się rozciera i bardzo dobrze łączą się ze sobą. Używanie ich to czysta przyjemność :)

Efekty: Jeśli chodzi o trwałość to na bazie nie mam z nimi żadnych problemów do zmycia. Niestety nie jestem w stanie powiedzieć jak sytuacja wygląda bez niej, bo nie wyobrażam już sobie makijażu bez bazy. Dzięki niej po prostu cały makijaż oka świetnie się trzyma i nie tylko chodzi o cienie. Dla mnie te cienie mogłyby być konkurencyjne względem Inglota, gdyby nie jeden minus. Dosyć uboga gama kolorystyczna. Co prawda są różne ładne kolory, ale dla kogoś kto już troche lepiej się zna na makijażu jest ich za mało. Wiadomo, że ta firma ma dosyć małe "szafy" i oczywiście nie aspirują do nie wiadomo jakiej pozycji na rynku, ale pewnie dzięki temu te cienie są tak tanie. Fajnie by było jednak jakby raz na jakiś czas w ramach limitek wprowadzali inne kolory cieni, który by były również tak świetnie napigmentowane.
Swoją drogą ja już mam swoją idealną biel, której nie mogłam znaleźć ani w Inglocie ani w Macu ;)

Czy polecam? Maty zdecydowanie tak.

Dostępność: W tej kwestii jest niestety kiepsko, jeśli chodzi o np. Wrocław ja znam tylko jedno miejsce w którym są produkty Miyo - drogeria w Feniksie na rynku. Niestety sporo osób nie ma do nich dostępu. Podobno jednak są szafy w niektórych Naturach.

Przykładowy makijaż:



To jest tylko poglądowy makijaż, żebyście zobaczyły jak na oku prezentują się cienie (polecam powiększyć zdjęcia). W zewnętrznym kąciku dodałam troche brązu inglotowskiego z pierwszego zdjęcia. Róż, który widzicie pod dolną częścią rzęs to czerwień nałożona na biel.
Na rzęsach mam High Impact z Clinique - póki co jestem zawiedziona po tylu przeczytanych zachwytach. Mam nadzieję, że jak podeschnie to pokaże na co go stać.

Miłego popołudnia i wieczoru :*

22 komentarze:

  1. Lubię cienie MIYO :). Niestety drobinkowe to porażka

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory cudowne i piękny makijaż! Ja nawet jeszcze nie widziałam tych cieni w drogeriach.

    OdpowiedzUsuń
  3. piekny makijaż:)
    ja niestety jeszcze nigdzie ich nie widziałam:(

    OdpowiedzUsuń
  4. nie moje kolory (czerwień i żółty), ale same cienie wydają się ciekawe ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. miyo to świetna i tania firma, ale czemu tak słabo dostępna ....

    OdpowiedzUsuń
  6. Też je bardzo lubię. Podobnie jak ich lakiery do paznokci (:

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam jeden cień tej firmy, uważam że są spoko, jeżeli chodzi o pigmentację i ogólny efekt :) a przede wszystkim sa bardzo tanie :) i wybór kolorów też jest dość duży :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają naprawdę ciekawie! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Slicznie prezentuja sie na Twoim oku i widac, ze pigmentacja jest nieziemska.
    U siebie w miescie nie widzialam tej marki wiec niewiele moge powiedziec.
    Tusz Clinique mialam i bardzo sobie chwalilam jednak musial nieco podeschnac bo poki byl swiezy to zbyt mokry...

    Co do cieni z Maybelline to nie ogladalam reszty, te dwa kolory wybralam w ciemno;) ale mialam pozniej okazje ogladac testery i...moga byc:)Bo w zasadzie szukalam czegos do wykorzystania na szybko do dziennego makijazu.Jednak Maybelline nie porywa kolorowka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super się prezentują, ale niestety nie mam dostępu do szaf Miyo :(

    OdpowiedzUsuń
  11. makijaż poglądowy jest bardzo ładny :)

    jak na cienie za 5 zł pigmentację mają świetną :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne te cienie są :) ja na razie kupiłam taki jasny, cielisty i używam go pod inne cienie ;) ładny mejkap!

    OdpowiedzUsuń
  13. ja zawsze jak idę do Feniksa to szafa Miyo jest prawie pusta... a czaję się już na neutralne kolory tych cieni jakis czas :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Teraz jak byłam była dostawa i szafe babeczka zapełniała, więc zajrzyj powinno wszystko być ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Te cienie są super, mam w kolorze Vanila i używam codziennie jako taki podkład.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetnie napigmentowane! Spróbuj też matów z golden rose lub paese - też świetna pigmentacja, tylko słabo dostępne.

    Sama chętnie bym przygarnęła kilka kolorów z miyo, ale nigdzie ich nie widzę, zostaje chyba tylko internet ;)

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty