Mangowa papaja, czyli lakier z Miyo oraz walka z jesienną depresją włosów #2

Moje Piękne,
dzisiaj mam dla Was lakier z Miyo z pachnącej kolekcji. Jest to przepiękna zieleń ze złotymi drobinkami.

 Drobinki po prostu cudnie mienią się w słońcu. Jestem tym kolorem zachwycona :)
Jeśli chodzi o sam lakier to aplikacja jak najbardziej bezproblemowa. Do pełnego krycia wystarczą dwie warstwy a na upartego jedna grubsza.
Jeśli chodzi o zapach to jest naprawde przyjemny - dla mnie to mango, ale nie jakieś słodkie. Długo się jednak on nie utrzymuje. Ja go czułam jakieś 1,5 dnia.

Wiem, że nie każdej z Was ten kolor może sie podobać, ale jeśli lubicie odważne, wyraziste odcienie na pazurach to polecam ;)






Jeśli chodzi o moją walkę z depresją moich włosów to dzisiaj podjęłam męską decyzję i... rezygnuję z suszarki. Jeszcze do końca nie wiem jak sobie bez niej poradzę, ale mam plan. Na szczeście zajęcia na uczelni będę miała trzy dni pod rząd. Pierwszego mam na 12 więc mogę rano umyć włosy i poczekać aż same wyschną. Trzeciego dnia będę już musiała chyba używać suchego szamponu, bo mam wtedy zajęcia od rana do wieczora (a przynajmniej planuję tak mieć). Będę miała dzięki temu okazję popróbować nowe suche szampony. Jakby co będę myła włosy wieczorem, ale szczerze nie lubię tego robić, bo potem rano nie wyglądają tak jakbym chciała.
Czemu w ogóle podjęłam taką decyzję? Dzisiaj dokładnie się przyjrzałam włosom i zobaczyłam jaka jest różnica między tymi, które są najbardziej narażone na działanie suszarki a tymi, które zazwyczaj same do końca schną. W dodatku od miesiąca uzywam olejku kokosowego Vatika i właśnie to sprawiło, że włosy mniej narażone na ciepło suszarki wyglądają o niebo lepiej. Oczywiście za jakiś czas zrobię recenzję olejku tylko właśnie chcę go jeszcze bardziej przetestować, aby mieć pewność co do jego możliwości.
Teraz mam tylko nadzieję, że wytrwam w postanowieniu. Trzymajcie kciuki!

P.S. Co powiecie na to, żebym zamieszczała stroje dnia robione w ten sposób w jaki ostatnio Wam pokazywałam jak jasno mam przy toaletce? Pamiętam, że byłyście ciekawe jak na sylwetce prezentują się rzeczy które jakiś czas temu kupiłam w Carry, więc mogłabym do tego wykorzystać lustro. Ja jakoś nie jestem do tego przekonana, dlatego wolę Was się spytać, czy to nie jest głupi pomysł itd.

Miłego popołudnia :*

31 komentarzy:

  1. Mi pomysł bardzo się podoba. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kolor- niestety jak ja byłam były tylko pomarańczowe :(.
    Co do pomysłu ze stylizacjami- ja bym chętnie zobaczyła.

    OdpowiedzUsuń
  3. 1.5 dnia czuć zapach? Nieźle, tego sie nie spodziewałam :) Kolor jest naprawde piękny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczny :) Kojarzy mi się z limonką ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. ladnie wyglada na Twoich paznokciach, ale do moich ulubionych kolorow lakierowych go nie zalicze;)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolor lakieru bosski :) Co do wlosów, to może nie będzie tak trudno. Osobiście żyje bez suszarki chyba od zawsze więc nie widzę w tym kłopotu :) Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubie takie (jak by to inni określili-) zielone brzydale na paznokciach <3

    OdpowiedzUsuń
  8. nie przepadam za zieleniami, ale może jeszcze się przekonam :D
    a co do strojów dnia jestem na tak:)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie też nowa notka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajny kolorek : )
    Chyba przyjrzę się dokładniej lakierom Miyo ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spotkałam się dotąd z takim kolorkiem.
    Jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem za lustrowymi outfitami :)
    lakier ciekawy
    ja od baaardzo dawna nie używam suszarki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. prześliczny a u mnie nie ma nigdzie miyo!! :(:(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale super. Zieleń jaką lubię. Chciałabym znaleźć u siebie jakiś sklepik z lakierami MIYO.

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny kolor, skojarzył mi się z wiosną:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciesze się że większości się jednak podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  16. gdzie można kupić ten olejek?

    OdpowiedzUsuń
  17. fajny kolorek ;-)
    gratuluję dramatycznej decyzji odstawienia suszarki, ja to już zrobiłam jakiś czas temu teraz tylko w chwilach największej "grozy" jej używam ;-P
    a pomysł ze stylizacjami ciekawy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Super kolor, choć ja wolałabym taki bez drobinek i ciutkę ciemniejszy, co do outfitów t jestem jak najbardziej za
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. kolorek ładny :D
    moje paznokcie znów mają jakiś kryzys..
    czuje że nail tek pójdzie w ruch niedługo..;/
    połamały i mi się 3 tak do macierzy aż.. resztę musiałam skrócić bo dziwnie to wyglądało i za żelowałam je wczoraj żeby spokojnie rosły sobie :)

    chętnie zrezygnowałabym z suszarki ale że głowę muszę myć codziennie i robię to rano więc albo schną same i używam prostownicy żeby te moje krótkie włosy jakoś wyglądały albo susze na zimnym nawiewie i nie muszę już prostować :)
    olejku też używam i końcówek nie mam tak rozdwojonych a włosy są w miarę dobrej kondycji nawet po farbowaniu gdzie przeważnie były w opłakanym, stanie tym razem nic takiego się nie działo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sylwia np. na helfy.pl

    ninnette no właśnie dla mnie ona też jest dramatyczna :D

    MattersAtAll taki to ja też mam w swojej kolekcji ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. a u mnie właśnie z tymi pazurkami tak dziwnie jest długo dobrze i nagle trach połowy nie ma.. łamać się zaczynają itd. a za każdym razem jak maluję używam odżywki :D

    no moje lubią się rozdwoić czasami :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz śliczny kształt paznokci. A lakier na nich wygląda inaczej niż w buteleczce, pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie prezentuje się na paznokciach :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Jade in the new black firmy OPI - to chyba ten, jak dla mnie idealny kolor, ale mojego zbioru narazie nie powiększam niestety.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam teraz na paznokciach nieco podobny z Orly. Nieco? Co w nim podobnego? Jedynie kolor i obecność drobinek. Tyle, że kolor o wiele ciemniejszy i drobinki złoto-zielone ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Piękny kolor, fenomenalne paznokcie *.*

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty