Models Own Purple Haze

Moje Piękne,

dzisiaj pokażę Wam glitterek firmy Models Own w kolorze Purple Haze. Sponsorem posta jest kochana Simply (:*), która niedawno mi wysłała trzy cudne lakiery tej firmy. Miałam wielką ochotę na tego fioletowego glittera i zielonego, a dzięki Simply mam już cudaki w swojej kolekcji.
Wielkie dzięki Kinguś!



Od Simply już kiedyś dostałam lakier tej firmy, który pokazałam Wam TUTAJ, więc wiedziałam, że malowanie tymi lakierami to sama przyjemność. A do tego całkiem szybko schną.


3 warstwy Purple Haze nałożyłam na Kiko nr 333 (pokazany TU). W zasadzie już dwie warstwy dały niezle krycie. Myślę, że samodzielnie nałożone 3 warstwy idealnie pokryłyby paznokcie.

Jak wiadomo zrobienie porządnego zdjęcia fioletowym lakierom bywa trudne, więc musiałam kombinować..


Na powyższym zdjęciu idealnie widać odcień i stopień krycia Purple Haze. Lakier tworzy piękną mieniącą się glitterową taflę ;)


Tutaj bez flesha w dziennym świetle, ale aparat niestety zjadł urok obu lakierów, mam nadzieję, że chociaż mu smakowało ;)

A Wy lubicie takie kolorowe glittery? 

13 komentarzy:

  1. Przepiękny, genialny, świetny! ... Zakochałam sie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy rozweselacz paznokci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ten gliterek jest prześliczny! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super, bardzo mi się podoba ten glitter:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubimy. Bardzo:) Cudny fiolet. Fiolet(love) :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogłabym mieć wszystkie fiolety świata =D zarówno w lakierach jak i cieniach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaprawdę powiadam Ci - cudowny jest!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja uwielbiam takie lakiery!:)
    zapraszam do siebie: www.caipiroska1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Lakier fioletowy jest śliczny! Gliter też. Akurat tej firmy nie znałam

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty