Makijaż dnia, czyli kredka do ust z Inglota w roli głównej(?)

Moje Drogie,
dzisiaj przed wyjściem na uczelnie miałam troche czasu, więc postanowiłam w końcu wypróbować kredke do ust z Inglota. Niestety nie jestem nią zbytnio zachwycona...



Kredke mam w nr 30 i jest to bardzo jasny wręcz blady pastelowy róż. I taki kolor niesamowicie mi się podoba, szczególnie do ciemnych oczu...


...niestety to jak moje usta wyglądały po użyciu jej już mi się tak nie spodobało


Nie dość że kredka podreśliła wszelkie niedoskonałości ust (które swoją drogą są tylko i wyłącznie moją winą i mojego złego nawyku) to jeszcze sprawiła, że uwydoczniły się takie, których teoretycznie nie było. Musze jednak przyznać, że sam wygląd takiego koloru w wersji mat na moich ustach już bardzo mi się podoba i dlatego powalcze, aby uzyskać taki efekt jaki chce.


Na dobre zakończenie postu, żeby nie było, że tylko marudze, piosenka która dzisiaj chodzi mi po głowie ;)

Foxes - Youth




Znacie kredki do ust z Inglota? Jak Wasze wrażenia?


Pozdrawiam Was cieplutko :*


P.S. Dziewczyny! Mam do Was prośbe, sprawdzajcie spamy, bo niestety od dwóch dni zauważyłam, że część moich komentarzy i część z Waszych do mnie ląduje w spamie :/

24 komentarze:

  1. Wow, świetny kolor i bardzo pasuje do tych niebieskich kreseczek. :)
    Jestem pewna, że jak podleczysz trochę usta to bardziej się polubicie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oby, choć w sumie myślałam że już dziś są w dobrym stanie a tu taka klapa

      Usuń
  2. mnie z kolei ciekawi ten piękny granat na Twoich oczach...=)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to eyeliner z Sephory, niedawno o nim pisałam ;)

      Usuń
  3. Kolor faktycznie śliczny. Delikatny, bardzo na czasie, kuruj usta, bo nie mogę się doczekać "full wersji" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że ta kredka podkreśla wszystkie "zaniedbania"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w moim przypadku to niestety nie zaniedbania tylko mój zły, okropny nawyk przygryzania ust jak sie stresuje
      wielka szkoda :/

      Usuń
  5. A mi się tak bardzo podobają takie jasne kolory, niestety w grę wchodzę tylko dające lekką poświatę błyszczyki, bo w innym wypadku wyglądam jak półdupek zza krzaka ;/

    A nie myślałaś, żeby potraktować tę kredkę jakimś bezbarwnym błyszczykiem? Może wtedy suche skórki mniej rzucałyby się w oczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie, bo właśnie mi chodzi o ten mat, dlatego póki nie pogodze się z ustami to musze dać sobie z nią spokój

      Usuń
  6. ja chcę ten eyeliner z sephory! jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. w sumie nigdy nie miałam żadnej kredki do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor ma bardzo ładny, ale faktycznie podkreśla skórki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za przypomnienie o tej skrzynce SPAM, bo faktycznie sporo komentarzy tam miałam... Żeby było śmiesznie - jeden od Ciebie :)

    Kolor fajny, ale szkoda, że tak podkreśla suche usta...

    OdpowiedzUsuń
  10. Kredka podoba mi sie srednio, ale ten kolor na powiece! Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to powyżej to ja, tyle że pisałam z innego komputera i nie zauważyłam, że nie jestem zalogowana. :)

      Usuń
  11. Nie znam :( ale może w końcu nadrobię zaległości. Muszę przyznać, że ten niebieski liner (dobrze pamiętam?) wygląda mega! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kredka do ust mnie nie ciekawi, ale kredka na Twoich oczkach bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam, ale nie wygląda dobrze. Może trza wcześniej nawalić czegoś mega nawilżającego?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli chodzi o pomadki to jestem tradycjonalistką :) Nie lubię pomadek w kremie (choć wyjątkiem są te Manhattanu), w kredce itp...

    OdpowiedzUsuń
  15. nie używałam nigdy kredek, do tej pory w mojej kosmetyczce królowały klasyczne szminki. zastanawiam się jednak na farbką do ust sleek, którą notabene, po raz pierwszy widziałam właśnie u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uuu, no faktycznie wymagająca kredynka.

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie w inglocie ich nie ma ;( ;( ;( a tak bym chciala je wyprobowac ;/

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty