Recenzja pewnych umilaczy :)

Moje Piękne,
dzisiaj pora na recenzje dwóch produktów z Joanny - kąpieli solankowej i mydła peelingującego.


Może zacznę od kąpieli solankowej jodowo- bromowej o zapachu róży. Muszę przyznać, że mimo iż jestem fanką długich relaksujących kąpieli to jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do tego typu płynów. Zawsze po prostu dla uzyskania piany dawałam zwykły płyn, którym sie potem myłam. Jednak jakoś mnie zaciekawił i pomyślałam, że czas się w końcu przekonać o co w tym wszystkim chodzi.
A co takiego w ogóle obiecuje producent? Doskonałą pielęgnację całego ciala, poprawę elastyczności i gładkości skóry oraz odprężenie i relaks.
No to teraz co ja o tym myślę ;) Kąpiel solankowa jest zamknięta w dużym 700ml opakowaniu. Po otwarciu czuć śliczny zapach. Płyn okazał się być całkiem wydajny. Po 2,5 tyg zużyłam dopiero ok. 35% produktu. Wiadomo jednak, że bierzemy pod uwagę i tak dużą pojemność, ale dla mnie to niezły wynik biorąc pod uwagę jak szybko normalnie zużywam płyny do kąpieli. Jeśli chodzi o zapach to przy kąpieli i po niej cała łazienka cudnie pachnie. W tym momencie to naprawde sprzyja zrelaksowaniu się. Dla mnie najważniejsze było czy płyn nie będzie powodował przesuszania skóry. Tutaj wielkie zaskoczenie: po takiej kąpieli moja skóra była gładka i przyjemna w dotyku. Byłam naprawde mile zdziwiona, bo normalnie czułam, że skóra musi być nakremowana a po użyciu tej kąpieli solankowej tego nie było.   
Dla mnie ten produkt okazał się miłym zaskoczeniem i z tego powodu również Wam go polecam :)
Kąpiel solankową możecie dostać w drogeriach i w sklepie internetowym Joanny . Dostępne są oczywiście jeszcze inne zapachy, ja jednak mogę gorąco polecić różany ;)
Cena produktu wynosi ok. 8 zł
Skład:


Teraz drugi produkt, czyli mydło peelingujące KoroLove o zapachu truskawki.
Więc co obiecuje producent? Dokładne oczyszczenie i wygładzenie, dzięki czemu skóra jest miękka i miła w dotyku. Ma nawilżać i odświeżać, a zapach truskawki ma długo się utrzymywać.
A co ja sądzę? Używałam tego mydła i w czasie kąpieli i pod prycznicem. Szczególnie właśnie pod prysznicem się sprawdził, kiedy chciałam szybko oczyścić skórę. Mydło ma delikatne drobinki, które naprawde porządnie oczyszczają skórę. Nie spodziewałam się tego, ale skóra po nim była niemal tak samo gładka jak po porządniejszych peelingach. Nie przesuszył jej, ale na pewno też jej w jakiś sposób nie nawilżył. Po użyciu go faktycznie czuć takie odświeżenie, ale to dzięki zapachowi, którym jest według mnie genialny. Właśnie taki świeży truskawkowy. Jednak nie utrzymuje się on długo. Już jakieś pół godziny od użycia go zbytnio nie czułam na skórze. Mydło jest naprawde wydajne, przy codziennym używaniu nie zużyłam nawet 20% produktu.
Jak najbardziej polecam, szczególnie tym z Was, które często biorą prysznice, bo dzięki niemu szybko poczujecie się mile odświeżone ;)
Cena tego mydła to ok. 7 zł, dostępny jest w drogeriach i sklepie internetowym Joanny. Dostępnych jest jeszcze kilka innych zapachów, ja na pewno spróbuję jeszcze grejfruta ;)
Do 7 września jest promocja na nie w Superpharm i możecie je dostać już za 5 zł, więc jeśli się zastanawiacie nad nimi to warto skorzystać.
Skład:


Produkt został wysłany do mnie przez PR, ale nie wpływa to w żaden sposób na moją opinię.

21 komentarzy:

  1. jestem ciekawa czy faktycznie jest taki rewelacyjny ten płyn do kąpieli ...pojemność robi wrażenie za taką cenę...:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chanel to prawda :)

    splątane słuchawki warto spróbować ;)

    SweetPerelka mnie zaciekawił bo własnie przeczytałam mnóstwo pochlebnych recenzji i chciałam się cała przekonać ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja lubię Joanne, fajna cena za jeszcze fajniejsze produkty.

    OdpowiedzUsuń
  4. z Joanny miałam tylko peeling, trzeba będzie się bliżej przyjrzeć ich produktom :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może się skuszę na tą kapięl solankową, bo twoja recenzja mnie zachęciła do kupna:).

    OdpowiedzUsuń
  6. używalam właśnie o zapachu róży, byłąm zadowolona, muszę spróbować innych zapachów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ech SLS.... wyschnę na pieprz po tym =[

    OdpowiedzUsuń
  8. gdy tylko skończy mi się mydło w płynie migdałowe to chce truskawkowe z joanny! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takze posiadam ten płyn do kapieli tylko, że o zapachu bzu i go uwielbiam :) Ale juz mi sie konczy i musze kupic nowa :) mam nadzieje ze znajde róże :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zastanowię sie na tym płynem

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie mam niestety wanny i nie mogę kupować tych wszystkich wspaniałości, które pozwalają przeobrazić domową łazienkę w ekskluzywne spa. Jedyne co mi pozostaje to kieliszek wina i maseczka na twarz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej! Właśnie zaczynam prowadzić bloga, mogłabyś mi pomóc? Nie wiem jak go rozsławić, by więcej osób na niego wchodziło. Co zrobiłaś ,że twój blog jest tak popularny?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja miałam kilka produktów z Joanny, z apteczki babuni i byłam bardzo zadowolona ;)

    Zapraszam Cię do mnie (evecandy.blogspot.pl). Bardzo mnie ucieszy Twoje zdanie odnośnie mojej ostatniej notki, każda myśl, słowo jest dla mnie ważne. Będzie mi bardzo miło, jeśli dodasz mnie do obserwowanych, ja zrobię to również – jeśli wyrazisz taką chęć, tym samym będzie mi miło, kiedy będę mogła być na bieżąco z Twoimi nowościami na blogu :)

    Pozdrawiam !

    evecandy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. tylko jej nie kupuj :D dostaniesz ode mnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. oj ja też mam ten peeling ale zapachu nie czuć po wyjściu spod prysznica :( Chyba muszę spróbować szorować się na sucho i dopiero spłukiwać, może to coś da.

    OdpowiedzUsuń
  16. lubię serię 'z apteczki babuni', ale jak do tej pory testowałam tylko szampon, który swoją drogą polecam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. moniaaa no niestety zapach faktycznie się nie utrzymuje, ale nie którym to pewnie bez różnicy bo większość później używa jakiś balsamów ;)

    One_LoVe też kiedyś używałam szamponu z tej serii i calkiem niezły był :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lada dzień w moje łapki wpadnie kąpiel bzowa ^^ Mam balsam i pachnie obłędnie!!! Jak prawdziwy bez!

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty