Recenzja - Henna Treatment Wax + oko w pomarańczu i brązie

Pierwszy raz postanowiłam zrobić tak szybko recenzję jakiegoś produktu. Jak widzicie po tytule posta mowa o wosku do włosów Henna Treatment Wax firmy Beauty Formulas. Postanowiłam ją zrobić z trzech powodów: wzbudziła ona duże zainteresowanie; sam producent pisze, że opakowanie starcza na 3-4 użycia - ja ją użyłam cztery razy; jej działanie.

Jak wiecie mam długie cienkie wlosy, jednak farbuję je i potrzebują porządnego odżywienia. Akurat moja maseczka z Avonu się kończy więc chciałam zrobić małą przerwę od niej włosom, bo od dłuższego czasu tylko jej stosowałam. Mój wybór padł właśnie na ten wosk.
Jak już wspominałam użyłam jej cztery razy. Za każdym nakładałam go na umyte włosy. Potem czepek, ręcznik i czekałam ze zmyciem ok. 1-2h. Po pierwszym razie nie widziałam jakoś efektów, ale z każdym następnym to się zmieniało. Teraz moje włosy wyglądają niesamowicie ładnie, aż ich nie poznaje. Nie puszą się, ładnie się same układają kiedy schną. Błyszczą się i są niesamowicie miękkie. Nawet mój chłopak zauważył różnicę więc o czymś to świadczy ;) Jak widzicie/czytacie z działania jestem niesamowicie zadowolona. Teraz o innych rzeczach. Zapach do najpiękniejszych nie należy, ale nie przeszkadza mi. Nie pozostaje też długo na włosach. Wosk jak się nałoży na osuszone ręcznikiem włosy nie spływa z nich. Jak z obciążaniem? Ja swoje włosy myje co 2-3 dni. I staram się znajdować produkty do odżywiania włosów takie które by nie powodowały przetłuszczania ich. Ja stosuję wosk na całą długość - również przy skórze głowy i ani razu nie zauważyłam efektu obciążenia. Teraz kwestia wydajności. Producent pisze, że wosk starcza na ok. 3-4 razy. Więc jak z tym u mnie? Ja nigdy takich rzeczy nie nakładam oszczędnie na swoje długie włosy i po czterech użyciach zostało mi na jakieś jeszcze 3 razy. Moim zdaniem to calkiem niezły wynik. Jedyne "ale" jakie mam to to, że na drugim miejscu w składzie jest jakiś alkohol. Jeśli któraś z Was zna się na składach to może mi napisze czy ten alkohol może z czasem powodować wysuszanie włosów? Póki co moje włosy po tym wosku są świetne, ale obawiam sie czy to nie jest tylko początkowy zachwyt... Jeśli jednak wosk nadal będzie tak działał na moje włosy to pozostanę mu wierna i będę go stosowała na zmianę z maseczkami :)


Teraz makijaż :) Chcialam się trochę pobawić z pomarańczowym cieniem i efekt bardzo mi się spodobał ;) Do tego trochę "inna" kreska - nadal próbuję znaleźć sposób na eyeliner z Catrice.








Zdjęcia oczywiście można powiększyć :)
P.S. Jutro popołudniu jadę więc nie wiem kiedy pojawi się następny post. Mam nadzieję, że już we wtorek będę miała okazję do Was coś napisać :) Niestety poniedziałek i wtorek zapowiada się na zimny i deszczowy więc jakby co to będę miala czas na przygotowanie kolejnego koloru z serii monochromatycznej.

14 komentarzy:

  1. Bardzo ładny makijaż - taki lekki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wg wizażowego słownika substancji chemicznych: alkohol cetearylowy to emulgator, emolient, regulator lepkości, stabilizator emulsji, środek zmętniający. Substancja natłuszczająca, nadająca skórze miękkość, elastyczność i gładkość. :)

    ładny makijaż :)
    wieczorem postaram się wrzucić posta dedykowanego Tobie :) pojawi się najpóźniej jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tego wosku do włosów muszę w takim razie spróbować, bo moje włosy są w dotyku... jak sztuczne =[

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również mam ten wosk, ale z Avocado, taki w zielonym opakowaniu i muszę zacząć go w końcu normalnie używać, bo..całkiem o nim zapomniałam ;P
    Co do tego alkoholu to jest to właśnie ten dobry alkohol, ale widzę, że już opisała Ci go simply :)

    A makijaż śliczny, taki lekki,kolorowy dzienniaczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dominika dzięki :*

    simply_a_woman no to mnie uspokoiłaś ;) o dla mnie? Ciekawa jestem jaki to ;)

    Natasza Miszczuk polecam, ja po ostatnim farbowaniu straciłam dużo na miękkości włosów i ten wosk mi bardzo pomógł ;)

    _Alessandra to jestem ciekawa tego z Avocado, bo z tego co czytałam to ten mój jest właśnie świetny a te dwa pozostałe różnie więc czekam na Twoje odczucia ;) dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny ten pomarańcz :) Bardzo mi się podoba.
    I uwielbiam maseczki typu wax :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zostałaś nominowana do zrobienia tagu The Make Up Blogger Award . www.inna-strona.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzieki:) Dobry pomysl z tymi makijazami dawnych gwiazd! Spodobal mi sie ten pomysl:)

    Ładne, pomarańczowe oczko, świetnie podkresla kolor twoich oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Temptation, xpauux dzięki :)

    Kleo dzięki i nie ma za co ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. zostałaś otagowana :)

    http://simplyawoman86.blogspot.com/2011/07/tag-make-up-blogger-award.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś otagowana ;) http://chochlikkornwalijski.blogspot.com/2011/07/make-up-blogger-award.html.

    OdpowiedzUsuń
  12. a czy w normalnej aptece mozna dostac ten wosk??

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty