Mój pierwszy... stepik


Dzisiaj mam dla Was pierwszy makijaż opisany krok po kroku. Mam nadzieję, że Wam się spodoba i czekam na uwagi dotyczące formy tych stepów. Będę pisała jakiego typu produktu użyłam plus w nawiasie dokładnie czego.


1. Nakładamy baze na powieki. (Artdeco Eyeshadow Base)
2. Na całą powiekę jasny matowy cień najlepiej w cielistym kolorze. (Sleek Oh So Special: Bow)
3. Nad załamaniem różowy cień (Sleek Good Girl: Cupcake) i mocno rozcieramy.




4. Na ruchomą powiekę nakładamy pastelowy bardzo jasny błękit (Sleek Monaco: Summer Breeze).
5. Dodajemy różowy cień w zewnętrznym kąciku  (Sleek Good Girl: Cupcake) i za pomocą bardzo jasnego różowego cienia (Sleek Good Girl: Meringue) rozcieramy granice między błękitem a różem.



6. Między błękitem a różem dodajemy cień w kolorze np. cappuccino (Sleek Monaco: Sand Walker).
7. W załamaniu poniżej różowego cienia dodajemy ciemny granat lub fiolet (Sleek Monaco: Midnight Garden). Ten sam cień dodajemy w zewnętrznym kąciku, ale odrobinę i dodatkowo na dolnej linii rzęs. Wszystko oczywiście rozcieramy.






 8. Dodajemy jasny cień  (Sleek Oh So Special: Bow) w wewnętrznym kąciku i pod linią brwi dla rozświetlenia.
9. Robimy kreskę (Essence LE Denim Wanted Gel Eyeliner) i tuszujemy rzęsy (Avon SuperShock).

To by było na tyle ;)
Zdjęcia oczywiście można powiększyć, wtedy lepiej widać wszystko :)



32 komentarze:

  1. Swietny stepik, chcemy wiecej!

    OdpowiedzUsuń
  2. genialnie krok po kroku! tak jak kleopatre, chcemy wiecej ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super opisy:)
    czekam na więcej;)

    OdpowiedzUsuń
  4. super step :) a makijaż bardzo ładny, uwielbiam takie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. śliczny :) muszę rozważyć sleeka, nie mam jeszcze żadnej palety

    OdpowiedzUsuń
  6. emm i tak nie ogarniam =] Ale to nie twoja wina, dla mnie po prostu tu jest za dużo cieni ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje makijaże mnie elektryzują <3
    są przepiękne!!
    zazdroszczę umiejętności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny :) Chcę więcej! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. śliczny :) po takim stepiku marzy mi się zabawa cieniami, ale wiem, że tak ładnie mi nie wyjdzie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. lubię stepiki, sa bardzo przydatne. ja ostatnio zrobiłam makijaż w podobnej kolorystyce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czarujące<3 częściej prosze;)

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię stepiki :) poza tym bardzo mi się podoba ten makijaż!

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się że Wam się spodobał i dziękuje za miłe słowa :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładny makijaż i dobrze opisany step;) Czekam na kolejne.
    A te paletki ze sleeka tak kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawde warto chociaż z jedną spróbować :) Ja mam 5 i ze wszystkich jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super:) Chociaż ja zwykle używam na raz 2-3 cieni i dziwię się po co innym aż tyle kolorów:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajny stepik :) i proszę o więcej :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzięki dziewczyny :*

    kokosowa-panna żeby było bardziej kolorowo ;) a tak na poważnie to wiadomo, że codziennie nie robie takich makijaży, nie raz sam tusz mi wystarcza, ale po coś te cienie mam i to sama przyjemność móc coś nimi wyczarować :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pięknie czarujesz, pięknie ;)
    Bardzo podoba mi się Twój blog - żądam wpisów częściej ! ^^ :)
    I zapraszam do mnie, ja się dopiero rozkręcam ;)
    http://missy-temptation.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja chcę więcej a opisy są bardzo przyjemne

    OdpowiedzUsuń
  21. Temptation dzięki :)

    Yasminella to dobrze, bo właśnie bałam się, że opisy nie będę "czytelne" :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ładnie wyszło :)

    zapraszam do siebie na konkurs w którym można wygrać kosmetyki STARGAZER :)

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty