Podsumowanie sierpnia - Co kupiłam...

Moje Piękne,

sierpień był dla mnie miesiącem pod znakiem nauki i w związku z tym nie miałam nawet czasu latać po sklepach. Przybyło mi jednak kilka ciekawie zapowiadających się rzeczy.

Serdecznie zapraszam Was na zakupową część sierpniowego podsumowania :)


W sierpniu skuszona ciekawą ofertą zrobiłam zamówienie w dwóch sklepach internetowych.

Pierwsze zamówienie w Twojej Mydlarni to wina Malowanej Lali. Skusiłam się na już mi znaną z boskiego zapachu wodę różaną Dabur, szampon Love2Mix z pomarańczą i chili oraz tybetański balsam do włosów z Planeta Organica. Muszę przyznać, że w tym włosowym duecie jestem zakochana od pierwszego użycia i co ważne bajka dalej trwa ;) Jeśli chodzi o sam sklep to mogę tylko i wyłącznie pochwalić szybką obsługę i możliwość dobrania sobie gratisu do zamówienia.


Drugie zamówienie złożyłam dla siebie i Kasi w Skarby Syberii. Wszystko się zaczęło od świetnej promocji na tak mnie interesujące produkty marki Planeta Organica (tak, to przez ten tybetański balsam i liczne pozytywne recenzje). Dzięki wspólnemu zamówieniu nie dość, że zapłaciłyśmy 7 zł mniej za każdy produkt to miałyśmy gratis dostawę kurierem. Również i ten sklep mogę tylko pochwalić za obsługę i myślenie co jest dobre dla klienta. Do zamówienia miałam dołączone dwa gratisy. Jeśli chodzi o moją część zamówienia to skusiłam się na turecki szampon i balsam. Zapach tego duetu zapowiada miłe używanie.

Oprócz zamówionych kosmetyków kupiłam w sierpniu tylko morską sół z BeBeauty. Jestem już chyba od nich uzależniona ;)

A co ciekawe w tym miesiącu Wam wpadło? Możecie coś jeszcze mi polecić z Planeta Organica lub Love2Mix?

Pozdrawiam Was cieplutko,
Lady

27 komentarzy:

  1. z tej Planety mnie kuszą kosmetyki, jak troszkę podenkuję to kupię
    ale dopiero co wczoraj troszkę uzupełniłam pielęgnację kudłów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi na szczęście sporo rzeczy się pokończyło w ostatnim czasie, więc miałam powód do uzupełnienia zapasów ;)

      Usuń
  2. Nie znam, ale fajnie, ze coś nowego orientalnie brzmiącego nastąpiło. Nabrałam ochotę na chińczyka tzn no np wołowinę z ryżem taka albo udka na gorącym półmisku mmmmm

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. Właśnie, że Twoja i doskonale o tym wiesz :P

      Usuń
  4. bardzo fajne nowości :D Ten turecki balsam mnie kusi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie chyba wszystkie ich produkty kuszą ;)

      Usuń
  5. Ciekawe kosmetyki i kuszące :)

    OdpowiedzUsuń
  6. obie firmy mnie kuszą i jak tylko zmniejszę nieco swoje zapasy to sięgnę do ich oferty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampony z obu firm są bardzo polecany, a balsamy szczególnie te z Planeta Organica ;)

      Usuń
  7. Ja też mało, nawet bardzo mało, kupiłam w sierpniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jak się sprawuje ta woda różana? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcześniej miałam okazję ją przez pewien czas poużywać i teraz tylko się potwierdza mój zachwyt nad nią ;)

      Usuń
  9. widzę, że zakupy głównie włosowe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. szampon zapisałam na listę, bo słyszałam, że dobry:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, chyba jeszcze nie trafiłam na negatywną recenzję tego szamponu :)

      Usuń
    2. Oczywiście jeśli chodzi o ten z Love2Mix :P

      Usuń
  11. Sole BB bardzo lubię.
    Teraz mam oliwkową, wcześniej miałam kwiat lotosu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwkowej chyba jeszcze nawet nie widziałam, ale kwiat lotosu następnym razem wypróbuje :)

      Usuń
  12. love 2 mix musze wreszcie sobie kupić;)

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty