Piaski od Paese: nr 326

Moje Piękne,

ostatnio pokazywałam Wam nr 325 z piaskowej kolekcji Paese. Dzisiaj przyszedł czas na nr 326. Chyba nie muszę pisać, że też jestem nim oczarowana? :)


Lakier ma takie same właściwości jak czerwona, brokatowa wersja. Krycie przy 2 warstwach, bezproblemowa aplikacja i szybkie schnięcie (po 5 min. myłam włosy;))


Nr 326 to pastelowy, pudrowy jasny róż. Jest to taki kolor w którym każde dłonie będą się ślicznie prezentowały. Zdecydowanie zdobył moje serce ;)


Przy okazji chcę wspomnieć, że wcześniej nosiłam nr 325 przez 5 dni. Dopiero piątego dnia pojawiły się małe zdarcia przy końcówkach. Jeśli różowy też będzie taki trwały to z pewnością wrócę po jeszcze jakiś kolor.

Na koniec dzisiejszy makijaż. Niestety poległam i skusiłam się na lakier do ust od Rimmela w kolorze Stellar. Szczerze mówiąc przez ten zapach nie dałabym całej kwoty, ale 15 zł w aktualnej promocji Rossmanna już mnie skusiło. Kolor jest po prostu bajeczny :)


A jaki piaskowy lakier wpadł Wam ostatnio w oko?
Wy też poległyście w Rossmannie? :D

Pozdrawiam Was cieplutko,
Lady

40 komentarzy:

  1. dzisiaj macałam go na wzorniku i odpuściłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się na wzorniku średnio podobał, ale jak go u dziewczyn zobaczyłam to zupełnie inna bajka ;)

      Usuń
  2. nie, jednak nie do konca do mnie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu nie wszystko musi się wszystkim podobać :) Nudno by było ;)

      Usuń
  3. uwielbiam ten kolor, a jako piasek prezentuje się równie ładnie :) też skusiłam się na Rimmelową szminkę dzięki tej promocji rosmanowej i jestem z niej bardzo zadwolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze tego typu, ale z brokatem i również bardzo go lubię :)

      Usuń
  4. wszyscy teraz z tymi piaskami :D

    OdpowiedzUsuń
  5. U Ciebie wygląda pięknie, ja jednak wolę na swoich paznokciach mocniejsze kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale raz na jakiś czas i takie lubię :)

      Usuń
  6. Ten różyk nie dla mnie ;p
    A w rossku trochę poszalałam ;p ale w granicach rozsądku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na szczęście nie przesadziłam :)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Warto, szczególnie jeśli będzie tak trwały jak ten drugi :)

      Usuń
  8. Piasek nie budzi mojego zachwytu, ale Stellar już tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy takiej cenie już sobie nie mogłam odmówić Stellar, przepiękny kolor :)

      Usuń
  9. Ojj,'lubuję' takie piaskowce! :) Piękna z Ciebie wampirzyca ]:-> .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, a czemu wampirzyca? :D Bardzo miły to jednak komplement ;)

      Usuń
    2. Fajny kontrast między ustami a cerą :).

      Usuń
    3. Tak myślałam ;) No cóż, rzeczywiście jestem bardzo jasna, o czym się nie raz przekonałam chcąc kupić jakiś podkład :D

      Usuń
  10. daj mi tylko znać jak z jego trwałością i przy najbliższej okazji jest mój !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra :D w tygodniu będę wiedziała to w następny poniedziałek pójdziemy i go kupisz ;)

      Usuń
  11. Wata cukrowa:) A Stellar super Ci pasuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Twoja wina, że musiałam kupić :P

      Usuń
  12. kolor zupełnie nie mój - nie czuję się w takich baby-różach :) z piasków oczywiście zakochałam się w kobalcie golden rose - jest świetny!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie trafiłam na te z Golden Rose, ale z pewnością spróbuję :)

      Usuń
  13. Lakier nie dla mnie, nie lubię takich kolorów, ale Stellar to zdecydowanie najładniejszy a apocalipsów! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sądzę, że Stellar wyjątkowo im się udał :)

      Usuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty