Firmy dostępne w Niemczech: Essence + Go All Girlie Look

Postanowiłam serie o dostępnych w Niemczech firmach kosmetycznych rozpocząć od marki, którą Wy i ja najlepiej znamy ;)
Jako, że Essence jest niemiecką marką należącą razem z Catrice do Cosnovy, to wybór oferowanych produktów jest o wiele większy niż w naszym kraju. Dodatkowo produkowane są też limitki z przeznaczeniem wyłącznie na rynek niemiecki.
Jak wiecie kupiłam sobie ostatnio kilka produktów i chce napisać Wam o swoich wrażeniach ;) Dodatkowo pokażę Wam cień, który kupiłam za 95 centów - jest jednym z wycofywanych produktów.


1. My Skin Pomegranate & Bamboo chusteczki do demakijażu
 Kiedyś dostałam te chusteczki od mamy i od razu przypadły mi do gustu, więc kupiłam je teraz i nadal uwielbiam :) Mają śliczny delikatny zapach. Co prawda nie ma szans żeby porządnie zmyły tusz, ale z podkładem sobie nieźle radzą. Do takiego demakijażu wystarczy jedna sztuka. Buzia po nich jest świeża i miła w dotyku. Nie wysuszają, a skóra po nich jest bardzo gładka. Świetne kiedy potrzebujemy szybkiego odświeżenia ;)

2. Nail Cuticle Remover Gel
 Ten żel to dla mnie spore zaskoczenie. Ja normalnie jak chce usunąć skórki mocze ręce w wodzie z sokiem z cytryny. Taki duet świetnie działa i odkąd tak robie nie mam większych problemów ze skórkami. Jednak tutaj nie mam czasu na taką zabawe, bo jednak z pół godziny muszę poświęcić wtedy paznokciom. Kupiłam, więc w ciemno ten żel i jestem bardzo zadowolona :) Ma jak dla mnie przyjemny zapach. Trzymam go na skórkach jakieś 3 minuty a potem usuwam skórki za pomocą drewnianego patyczka i po problemie ;) Dodatkowo nie wysusza co jest dużym plusem.

Jeśli chodzi o pędzelki to jestem bardzo zadowolona z fioletowej kulki i tego do eyelinera. Jednak mam mieszane uczucia co do podwójnego z limitki 50’s Girls Reloaded. Kulka jest świetnym pędzelkiem do rozcierania dodatkowo można nią nakładać cienie. Ja lubię nałożyć nią w wewnętrzym kąciku cień rozświetlający albo w zewnętrznym ciemny cień i później go kulką rozetrzeć.
Pędzelek do eyelinera jest równie świetny. Łatwo nim narysować kreskę i to nawet najcieńszą. U mnie idealnie sie sprawdza przy podkreślaniu cieniem brwi - bardzo szybko można to zrobić za jego pomocą :)
Jeśli chodzi o pędzelek z limitki to ta większa część jest naprawde fajna, można nia nałożyć cień a potem rozetrzeć. Jednak nie przypadła mi do gusta ta mniejsza część. Mi jakoś specialnie dobrze nią sie cienia nie nakłada, ale wykorzystam ją do np. dolnej linii rzęs.



Jak wiecie rozpoczeły się wyprzedaże wycofywanych kosmetyków z Essence. Z Catrice jeszcze nie widziałam, ale póki co przeceny są tylko w Rossmannie. Dzisiaj jednak pójde do DM i Drospy i zobaczę czy tam już też są. Po przejrzeniu wszystkich przecenionych rzeczy zainteresował mnie cień nr 25 Go All Girlie. Jest to prześliczna delikatna brzoskwinka. Od razu mi sie rzuciła w oczy i szybko znalazła się w łapkach ;)
Na potrzeby posta przygotowałam dla Was makijaż wykonany tym cieniem. Dodatkowo użyłam go jako... różu :D Jak wiecie nie jestem fanką róży, ale ten kolor wydał mi sie idealny do tej funkcji i efekt nawet mi się spodobał. Mam nadzieję że na zdjęciu dojrzycie to ;)




Miłego dnia Piękne :)
Ja już lecę na zwiady :D

12 komentarzy:

  1. śliczny makijaż, dziewczęcy, delikatny... bardzo w moim stylu! zazdroszczę pędzelka z limitki, chcialam go bardzo ale u nas podobno nie będzie tej limitki wogóle :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny ten cień i makijaż :)
    Szkoda że ja nigdzie nie trafiłam na te pędzelki z essence :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z przedmówczyniami, super makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny makijaż, taki świeży :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodki makijaż, bardzo Ci w nim do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze żałuję, że u nas w Polsce nie ma tak dobrze zaopatrzonych szaf Essence... i zazdroszczę, że masz możliwość takich zakupów :)
    zapraszam do mnie, dopiero zaczynam :)
    www.szufladazkosmetykami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Polecam przeczytać

  • Mycie włosów metodą OMO
    Moje Drogie, mycie włosów to jakby nie patrzeć dosyć prosta czynność, jednak coraz więcej blogowiczek odkrywa ten troche bardziej złożony sposób i szczególnie świetny dla zniszczonych włosów.
  • Pielęgnacja włosów - wrześniowa aktualizacja
    Moje Piękne, w drugiej połowie sierpnia zaczęłam zmieniać swoją włosową pielęgnację. Na dzień dzisiejszy jest zupełnie inna niż w wakacje i z tego powodu postanowiłam Wam ją pokazać. Muszę przyznać, że póki co jestem szalenie zadowolona.
  • Merz Spezial vs Revalid, czyli wrażenia po pół roku walki z wypadaniem włosów
    Moje Piękne, w ciągu pół roku przeprowadziłam dwie 3-miesięczne kuracje. Merz Spezial dostałam do przetestowania i kiedy na początku z powodu problemów rodzinnych zaczęły wypadać mi włosy miałam nadzieję, że te tabletki mi pomogą. Niestety tak się nie stało i sięgnęłam po Revalid, który dawno temu poradził sobie, kiedy włosy wypadały mi dosłownie garściami...

Popularne posty